Magisterka czyli … wiosenna mobilizacja :)
Po okresie zimowym i dość częstym pisaniu na blogu, przyszedł czas stagnacji i ani się obejrzałem minęły prawie dwa miesiące od ostatniego wpisu. Nie żebym nie miał o czym pisać bo przecież wydarzyło się sporo zarówno w moim życiu jak i w Polsce i na świecie. Jednak za każdym razem gdy chciałem się za to wziąć (To słowo dedykuję koledze Leszkowi
On wie dlaczego:P) coś mnie od tego odrywało.
Nie będę ukrywał, że poniekąd mam problemy z działaniem stronki. O ile to co widzicie Wy działa dość dobrze, o tyle od strony administracyjnej jest istny armagedon. Naprawdę coraz częściej myślę, że o ile WordPress jest naprawdę wspaniałą platformą, to jednak o wiele lepiej czasem coś zmienić czy poprawić we własnym kodzie niż tutaj. Źródło tych kłopotów leży w tym, iż blog ma już 4 lata i właściwie tylko raz przeszedł gruntowne porządki. Od tamtej pory tylko dorzucałem nowe rzeczy i aktualizowałem kod. Z czasem posypała się też baza danych no i teraz mimo moich usilnych prób strona jest nie do odratowania. Czytaj więcej…

Najnowsze komentarze