<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>The sunrise &#187; Książki</title>
	<atom:link href="http://www.thesunrise.pl/category/ksiazki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.thesunrise.pl</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Jan 2012 11:15:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Dan Brown &#8211; wielki pisarz czy&#8230; ?</title>
		<link>http://www.thesunrise.pl/2010/07/dan-brown-wielki-pisarz-czy/</link>
		<comments>http://www.thesunrise.pl/2010/07/dan-brown-wielki-pisarz-czy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 12:27:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sun</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[Dan Brown]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.thesunrise.pl/?p=654</guid>
		<description><![CDATA[O pisarzu można mówić dużo i pamiętać jego twórczość lub zapomnieć o nim po pierwszej przeczytanej książce. Dan Brown bez wątpienia należy do tej pierwszej grupy, jednak opinie o nim są co najmniej zaskakujące. Zaczęło się od kontrowersyjnego Kodu Leonarda, który odbił się szerokim echem w świecie, głównie za sprawą szumu medialnego i gwałtownej reakcji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.thesunrise.pl/wp-content/uploads/2010/07/zaginiony-symbol.jpg" class="highslide-image" onclick="return hs.expand(this);"><img class="alignleft size-medium wp-image-657" style="margin: 5px;" title="zaginiony-symbol" src="http://www.thesunrise.pl/wp-content/uploads/2010/07/zaginiony-symbol-189x300.jpg" alt="" width="170" height="270" /></a>O pisarzu można mówić dużo i pamiętać jego twórczość lub zapomnieć o nim po pierwszej przeczytanej książce. Dan Brown bez wątpienia należy do tej pierwszej grupy, jednak opinie o nim są co najmniej zaskakujące. Zaczęło się od kontrowersyjnego Kodu Leonarda, który odbił się szerokim echem w świecie, głównie za sprawą szumu medialnego i gwałtownej reakcji kościoła. Nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc smakuje najlepiej, wiec większość katolików słysząc od duchownych opinie o tej książce, tym bardziej ją przeczytali po części z ciekawości.<br />
Czasami jedna książka determinuje przyszłość autora i nawet gdy następne dzieła nie są zbyt dobre to ludzie i tak będą je kupować. Co ciekawe Dan Brown na laurach nie spoczął i kolejne jego książki tak samo mocno wciągają, zaskakują i sprawiają, że człowiek na wiele spraw zaczyna patrzeć na nowo z innej perspektywy.<span id="more-654"></span></p>
<p>Najnowszą książkę tego autora, Zaginiony Symbol przeczytałem bawiąc się tak samo dobrze jak przy jego poprzednich dziełach. Tym razem akcja toczy się w Waszyngtonie i przez całą właściwie książkę poznajemy wiele bardziej lub mniej znanych faktów o tym mieście i jego budowlach. Przy okazji poruszony zostaje temat duszy, mózgu, oddychania płynem i wielu innych spraw, o których istnienia nie do końca zdawano sobie sprawę.</p>
<p>Dlaczego więc Dan Brown jest obiektem tak częstych ataków i zarzuca mu się, że piszę nieprawdę? Wydaje mi się, że tu właśnie tkwi geniusz tego autora. We wszystkich swoich książkach przekazuje mimochodem czytelnikowi mnóstwo informacji. Są to zarówno zwykłe fakty, które część osób zna, ale i takie o których albo się nie mówi albo rzadko kto o tym słyszał. Jednak autor robi to w taki sposób, iż czytający ma wrażenie, że wszystkie przedstawione w książce zdarzenia i przedmioty są prawdziwe.</p>
<p>Paradoks polega na tym, że po części tak jest. Dan Brown ma tendencje do szukania rozmaitych nowinek technicznych, a potem pisze o tym dodając trochę od siebie. Tak można dowiedzieć się o antymaterii, centrum CERN i wielu innych sprawach, o których wiedza tylko pasjonaci lub ludzie po politechnice. Z drugiej strony dostarczana jest też wiedza, która znana jest humanistom, historykom, archeologom itd. Brown łączy te dwie zdawało by się sprzeczne ze sobą gałęzie wiedzy i powstaje z tego całkiem smakowity koktajl literacki <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Tylko czemu ciągle słychać głosy sprzeciwu wobec niego i jego twórczości? Zarówno ze strony kościoła, ekspertów z różnych dziedzin a także od zwykłych ludzi, którzy w większości powtarzają co sami usłyszeli, a z książką nie mieli nawet styczności?</p>
<p>Myślę, że to poniekąd wina samego autora, który przyjął taki, a nie inny sposób pisania , który wręcz zmusza do dyskusji. Dlaczego nikt nie protestuje przy książkach Toma Clancy, Verne czy innych tego typu? Pewnie dlatego, że każdy podchodzi do nich jak do zwykłej książki, która może zapewnić rozrywkę i oderwać od codzienności. Z góry traktuje się to co w takiej książce napisano, jako fikcję literacką. I co z tego, że w książkach Clancy-ego jest sporo prawdziwych informacji o militariach, a Verne był geniuszem, który przewidział wiele koncepcji i rozwiązań, stosowanych dziś w realnym świecie?</p>
<p>Podobnie trzeba podejść do książek Browna, tym bardziej, że według mnie należy on do najwybitniejszych pisarzy współczesnych, a o jego książkach będzie głośno jeszcze przez długi czas. Poza tym jego książki oprócz zdziwienia i oburzenia wywołują także zdrową ciekawość co popycha ludzi do szukania informacji na własną rękę o wielu poruszonych w książce rzeczach i zdarzeniach. Widoczne stało się także zjawisko zwiedzania wszystkich opisanych w książce miejsc i dowiadywania się o nich jak najwięcej. Moim zdaniem taka dociekliwość wychodzi tylko na dobre <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Co innego, że pewnie sporo osób pobudzonych książką zaczyna snuć własne domysły i teorie spiskowe, oraz doszukiwać się niestworzonych rzeczy w zwykłych budowlach&#8230;. Ale kto powiedział, że w czasach gdy pisał Verne nie znalazł się taki co zaczął budować łódź podwodną zafascynowany 20 000 mil podmorskiej żeglugi? Z pewnością zawsze znajdzie się ktoś taki, a cała sztuka w czytaniu takich książek polega na podejściu do nich z rezerwą <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Polecam wszystkim książki nie tylko Dana Browna ale także Toma Clancy (to pewnie bardziej zainteresuje mężczyzn) i Juliusza Verne, którego książki wspominam wyjątkowo dobrze <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.thesunrise.pl/2010/07/dan-brown-wielki-pisarz-czy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmierzch &#8211; kolejne fantasy dla wszystkich?</title>
		<link>http://www.thesunrise.pl/2009/11/zmierzch-kolejne-fantasy-dla-wszystkich/</link>
		<comments>http://www.thesunrise.pl/2009/11/zmierzch-kolejne-fantasy-dla-wszystkich/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 16:29:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sun</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[kultowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.thesunrise.pl/?p=541</guid>
		<description><![CDATA[Nie tak dawno miałem okazję obejrzeć film  Zmierzch. Film nakręcony na motywach książki o tym samym tytule, która swoją drogą robi dość dużą furorę głównie wśród pań. No cóż, o ile tego typu książkę przeczytać nie bardzo mam ochotę (za dużo tam romansidła ) o tyle film obejrzeć zawsze można. Po seansie mogę powiedzieć, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.thesunrise.pl/wp-content/uploads/2009/11/zmierzch_plakat.jpg" class="highslide-image" onclick="return hs.expand(this);"><img class="alignleft size-medium wp-image-543" style="margin: 5px;" title="zmierzch_plakat" src="http://www.thesunrise.pl/wp-content/uploads/2009/11/zmierzch_plakat-202x300.jpg" alt="zmierzch_plakat" width="162" height="240" /></a>Nie tak dawno miałem okazję obejrzeć film  Zmierzch. Film nakręcony na motywach książki o tym samym tytule, która swoją drogą robi dość dużą furorę głównie wśród pań. No cóż, o ile tego typu książkę przeczytać nie bardzo mam ochotę (za dużo tam romansidła <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  ) o tyle film obejrzeć zawsze można.</p>
<p>Po seansie mogę powiedzieć, że film jest dobry chociaż nie rewelacyjny. Owszem  jest nie tuzinkowa, ale mam wrażenie, że niezbyt odkrywcza. Bo to mało jest powieści fantasy z podobnymi historiami? Być może fenomen tej książki polega na tym, że na nowo podchodzi do tematu fantasy w sposób trochę inny niż wszyscy.<span id="more-541"></span></p>
<p>Ogólnie fantasy postrzegane jest jako coś niezbyt fajnego. Często słyszę, że ludzie którzy się tym interesują, są albo dziwni albo mają zbyt bujna wyobraźnię. Szczególnie wśród kobiet, fantasy nie jest postrzegane zbyt dobrze. Stąd tematyka ta jest oblegana głównie przez facetów , a kobiety to przysłowiowe rodzynki.</p>
<p>Jednak ostatnimi czasy coś się zmienia w tej materii. Niektórzy autorzy próbują zainteresować tym tematem również tych, którzy na smoki i elfy patrzą krzywym okiem. Oczywiście było mnóstwo filmów poświęconych tej tematyce jednak żaden się nie przebił. Dopiero ekranizacja &#8222;Władcy pierścieni&#8221; poprawiła sytuację. Film epicki, nakręcony z rozmachem i z doskonałą obsadą. Jednak to nadal było typowe fantasy,którzy jedni lubią, a inni po prostu nie trawią. Potem były &#8222;Opowieści z Narnii&#8221; (też całkiem fajne choć dla trochę młodszej widowni) i sporo rożnej maści horrorów.</p>
<p>Dlatego gdy ukazała się książka, a potem film o Harrym Potterze, świat oszalał. Bo oto mamy czarodzieja, magię <a href="http://www.thesunrise.pl/wp-content/uploads/2009/11/zmierzch.jpg" class="highslide-image" onclick="return hs.expand(this);"><img class="alignright size-medium wp-image-544" style="margin: 5px;" title="zmierzch" src="http://www.thesunrise.pl/wp-content/uploads/2009/11/zmierzch-300x200.jpg" alt="zmierzch" width="240" height="160" /></a>i całą otoczkę ukazaną z innej perspektywy. Film został osadzony we współczesnym świecie i sprawia wrażenie większej realności. Jednocześnie główny bohater nie jest od razu wielkim czarodziejem, a zwykłym dzieckiem, które stopniowo uczy się i poznaje tajniki magii. Mimo to trzeba przyznać, że Potter jest bardziej dla dzieci niż ludzi dorosłych, choć również oni mogą się przy nim świetnie bawić.</p>
<p>Zmierzch to kolejny krok w oswajaniu ludzi z fantastyką. Mamy tu wampiry, jednak przedstawione jako zwykłych ludzi żyjących wśród innych. Mają bladą cerę , są silni i szybcy, a ponadto lubią oczywiście krew&#8230;<br />
<!-- WSA: context 'Reklama-w-poscie' not found --><br />
Jednak książka (i film) ukazuje to wszystko w tle historii miłosnej. Uczucie między ludzką dziewczyną, a wampirem rozwija się przez całą książkę, chociaż trzeba przyznać, że nietuzinkowo. Bo przecież od początku główni bohaterowie przyciagają się jak dwa magnesy, choć próbują się przed tym bronić. Całość jest trochę pokręcona ale dość przewidywalna <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ponieważ jednak miłość gra tu pierwsze skrzypce  powieść wstrzeliła się w gusta kobiet (głównie nastolatek).</p>
<p>O książce jest głośno, a kolejny film wchodzi do kin. W pierwsze dwa dni zabrakło biletów do rezerwacji! Jak widać film cieszy się dużą popularnością. Dlaczego tak dużą?</p>
<p>Książki nie czytałem ale od osób,które to zrobiły słyszałem, że czyta się ją jednym tchem i tak samo każdą kolejną część. Być może to sprawia,że film jest tak bardzo pożądany. Ci którzy książkę czytali chcą skonfrontować ją z filmem, a Ci którzy na książkę czasu nie mają są po prostu ciekawi:)</p>
<p>To dobrze, że powoli fantasy wkracza na teren różnych grup wiekowych i przełamuje stereotypy. Być może za jakiś czas gatunek ten będzie lubiany tak samo jak każde inne. W końcu książka to książka. Jeśli jest ciekawa to co za różnica jaki gatunek reprezentuje?</p>
<p>Ciekaw jestem Waszej oceny książki (lub filmu) Zmierzch. Czy zrobiła na Was wrażenie czy jednak nie? Czekam na opinię <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.thesunrise.pl/2009/11/zmierzch-kolejne-fantasy-dla-wszystkich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legenda Drizzta Do&#8217;Urdena</title>
		<link>http://www.thesunrise.pl/2008/03/legenda-drizzta-dourdena/</link>
		<comments>http://www.thesunrise.pl/2008/03/legenda-drizzta-dourdena/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 22:51:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sun</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.thesunrise.pl/2008/03/20/legenda-drizzta-dourdena/</guid>
		<description><![CDATA[Pomimo tego iż na stronie tej podpisuje sie jako Sun, cały czas posługuję się w internecie inna ksywką. Lukas Do&#8217;Urden.&#160; Być może połączenie dość śmieszne, być może dziwnie brzmi, ale odkąd to wymyśliłem tak zostało i nie zmieniam tego. A skąd ten Do&#8217;Urden?To w sumie pozostałość po czasach fascynacji wszystkim co miało związek z fantasy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="150" vspace="5" hspace="5" height="201" align="left" alt="" src="http://www.wizards.com/dnd/images/FR_ART/People/DrizztDoUrden.jpg" />Pomimo tego iż na stronie tej podpisuje sie jako Sun, cały czas posługuję się w internecie inna ksywką. Lukas Do&#8217;Urden.&nbsp; Być może połączenie dość śmieszne, być może dziwnie brzmi, ale odkąd to wymyśliłem tak zostało i nie zmieniam tego. A skąd ten Do&#8217;Urden?<br />To w sumie pozostałość po czasach fascynacji wszystkim co miało związek z fantasy. Szczeg&oacute;lnie wciągały mnie zawsze (i nadal to robią) książki oraz gry ze świata Forgotten Realms. Świat ten jest niezwykle barwny i rozległy, a przygody&nbsp; jakie są opisywane w licznych książkach, potrafią wciągnąć na długie godziny.<span id="more-120"></span> <br />Od początku mojej przygody z Forgotten Realms, szczeg&oacute;lnie podobała mi się postać Drizzta Do&#8217;Urdena. Drizzt to mroczny elf, należący do rasy przeklętej przez wszystkie inne i zamieszkującej podziemia. Mroczne elfy (zwane w tym świecie drowami) są złe do szpiku kości, nie znają słowa litość, a wszystko co robią poświęcają fanatycznie swojej bogini. W tym pełnym zła świecie rodzi się Drizzt, drow o fioletowych oczach (drowy mają zazwyczaj czerwone oczy). Jak się<img width="200" vspace="5" hspace="5" height="190" align="right" alt="" src="http://www.freewebs.com/cowvengance/drizzt.gif" /> potem okazuje to nie jedyna r&oacute;żnica, między nim a innymi drowami. Drizzt w przeciwieństwie do swych pobratymc&oacute;w widzi zło świata w kt&oacute;rym się wychował, odczuwa litość i wsp&oacute;łczucie. Ale przy tym jest najlepszym szermierzem w całym podziemnym świecie , a także jednym z najlepszych na powierzchni.</p>
<p>Postać Drizzta Do&#8217;Urdena stworzył R.A. Salvatore. NIe ukrywał on nigdy iż inspiracją dla jego pisania były książki Tolkiena. Jednak Salvatore ma sw&oacute;j własny styl pisania, kt&oacute;ry jest po prostu świetny. Jego książki zawsze bardzo wciągają. Co takiego jest w jego książkach? <br />Przede wszystkim jego opisy nie są zbyt rozwlekłe, jednak bardzo plastyczne. Można doskonale wyobrazić sobie to co miał na myśli autor. Bohaterowie jego książek są wielowymiarowi. Wprawdzie można ich zaklasyfikować jako dobre i złe charaktery, jednak jest wiele postaci , kt&oacute;re nie tak łatwo można ocenić i stwierdzić źr&oacute;dło ich postępowania.</p>
<p><img vspace="5" hspace="5" align="left" alt="" src="http://republika.pl/blog_to_1086121/2198459/tr/ojczyzna-legenda-drizzta-1.jpg" />Drizzt Do&#8217;Urden w końcu opuszcza swoją ojczyznę. Znienawidzony przez wszystkie drowy, szuka swojego miejsca w podziemnym świecie. W końcu decyduje się wyjść na powierzchnie. Tam znajduje zar&oacute;wno nowych wrog&oacute;w (wszyscy się boją i pogardzają mrocznymi elfami.) jak i przyjaci&oacute;ł. Wraz z nimi przeżywa wiele nowych przyg&oacute;d.</p>
<p>Salvatore napisał wiele książek o przygodach&nbsp; Drizzta. Układają się one w jedną całość jednak, każda opisuje inne historie. Razem powstało już 16 książek.</p>
<p>Niedawno r&oacute;wnież w Polsce zaczęto wydawać nową kolekcję książek o nim w nowym wydaniu. Tym razem połączono wszystkie książki w jeden ciąg. Zbi&oacute;r ten nazywa się Legenda Drzizzta (kt&oacute;rą to kolekcje nie omieszkam kupić <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Książki o Drizzcie (a także inne z zapomnianych krain) polecam każdemu. U mnie właściwie one wzbudziły moje zainteresowanie zar&oacute;wno tym światem jak i og&oacute;lnie cała fantastyką, a gł&oacute;wny bohater stał się jedną&nbsp; moich ulubionych postaci literatury fantasy <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.thesunrise.pl/2008/03/legenda-drizzta-dourdena/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dan Brown biografia</title>
		<link>http://www.thesunrise.pl/2006/05/dan-brown-biografia/</link>
		<comments>http://www.thesunrise.pl/2006/05/dan-brown-biografia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 May 2006 16:22:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sun</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.thesunrise.webd.pl/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[Dan Brown &#8211; biografia Wsp&#243;łczesny pisarz amerykański niekwestionowany autor numer jeden w gatunku thrillera. Jego powieści zostały prztłumaczone na ponad 40 język&#243;w. &#160;Urodził się&#160;22 lutego 1964 roku w New Hampshire i tam też&#160;dorastał. Jest najstarszym z tr&#243;jki dzieci Constance and&#160;Richard G. Brown&#243;w.&#160;Młodość w większości czasu spędził w Phillips Exeter Academy,&#160;gdzie matematykę wykładał jego ojciec&#160;(profesor wyr&#243;żniony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><font color="#ff0000"><strong><strong><font size="2" face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif"><img width="100" vspace="5" hspace="5" height="165" border="2" align="left" src="http://www.literaturnetz.com/bilder/brown_dan.jpg" alt="" />Dan Brown &#8211;  biografia</font></strong></strong></font></p>
<p><font color="#ff0000"><strong></strong></font></p>
<p align="justify"><font face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif"><br /><font size="2" face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">Wsp&oacute;łczesny pisarz  amerykański niekwestionowany autor numer jeden w gatunku thrillera. Jego  powieści zostały prztłumaczone na ponad 40 język&oacute;w.</font></font></p>
<p align="justify"><font face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">&nbsp;<font size="2" face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">Urodził się&nbsp;22 lutego  1964 roku w New Hampshire i tam też&nbsp;dorastał. Jest najstarszym z tr&oacute;jki  dzieci Constance and&nbsp;Richard G. Brown&oacute;w.&nbsp;Młodość w większości czasu  spędził w Phillips Exeter Academy,&nbsp;gdzie matematykę wykładał jego  ojciec&nbsp;</font></font><font size="2" face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">(profesor wyr&oacute;żniony Nagrodą Prezydencką), gdyż jest to szkoła z  internatem. Środowisko, w kt&oacute;rym się wychowywał było chrześcijańskie. Dan Brown  w tym czasie śpiewał w ch&oacute;rze kościelnym, uczestniczył w szk&oacute;łce niedzielnej  oraz wyjeżdzał na obozy kościelne.&nbsp;Po ukończeniu Phillips Exeter w  1982&nbsp;rozpoczął naukę w Amherst College.&nbsp;W trakcie  nauki wyjechał do Hiszpanii by tam&nbsp;studiować historię sztuki. Był to  pierwszy moment, kiedy zaczął się interesować tw&oacute;rczością Leonarda da Vinci.  College ukończył w roku 1986. Następnie na kr&oacute;tko zajmował się tworzeniem muzyki  &#8211; kreowaniem efekt&oacute;w dzwiękowych za pomocą syntezatora. Nagrał nawet swoją  własną kasetę zatytułowaną &quot;SynthAnimals&quot;. W roku 1990 wydał we własnym studiu  nagraniowym płytę CD zatytułowaną &quot;Perspective&quot;.</font></p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify"><font size="2" face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">W  roku 1991 wyjechał do Hoolywood rozpocząc swoją karierę  piosenkarza,&nbsp;piszącego teksty piosenek&nbsp;oraz  pianisty.&nbsp;Dodatkowo&nbsp;uczył hiszpańskiego w&nbsp;Szkole Podstawowej w  Beverly Hills. Bedąc w Los Angeles zapisał się do Nardowej Akademii&nbsp;Autor&oacute;w  Piosenek i tam poznał Blythe Newlon, swoją przyszłą żonę. Blythe jest  historykiem sztuki i malarką. To ona&nbsp;wspierała go&nbsp;i pomogała w  karierze &#8211; początkowo autora piosenek oraz piosenkarza a następnie autora  powieści.</font></p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify"><font size="2"><font face="Verdana">W roku 1993 wr&oacute;cili razem do  New Hampshire i tam się pobrali. Dan Brow został</font><font face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif"><font face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">  wykładowcą&nbsp;literatury&nbsp;angielskiej, a także scenopisarstwa&nbsp;w  Phillips Exeter. W tym czasie zaczął rozwijać swoje zaintersowania i pracować  nad książką &quot;Cyfrowa Twierdza&quot;. Warto tu dodać, że nie jest to pierwsza książka  pisarza. Wczesniej wraz z żoną wydał kilka humorystycznych książek pod  pseudonimem </font><font face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">Danielle  Brown.</font></font></font></p>
<p align="justify"><font size="2"><font face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif"><font face="Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif">W&nbsp;roku 1996&nbsp;Dan Brown  porzucił naukę w szkole i zajął się wyłącznie pisarstwem. Jego&nbsp;żona nadal  wsp&oacute;łpracuje z nim przy tworzeniu powieści. Razem podr&oacute;żują i zbierają materiały  do kolejnych powieści. Obecnie pracują nad kolejną powieścią &quot;The Solomon Key&quot;  (&quot;Kod Leonarda da Vinci II&quot;). </font></font></font></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.thesunrise.pl/2006/05/dan-brown-biografia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość w sieci</title>
		<link>http://www.thesunrise.pl/2006/03/milosc-w-sieci/</link>
		<comments>http://www.thesunrise.pl/2006/03/milosc-w-sieci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Mar 2006 19:54:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sun</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.thesunrise.webd.pl/?p=38</guid>
		<description><![CDATA[Książka, kt&#243;ra na zawsze zmieni nasze spojrzenie na cyberprzestrzeń i miłość. Komputery zmieniły nie tylko naszą pracę, ale i życie uczuciowe.Flirtowanie na czatach i cyberzdrady, zakochiwanie się i odkochiwanie a nawet seks w Internecie powoli stają się ważnym elementem wsp&#243;łczesnego stylu życia. Każdy ma jakieś stereotypowe wyobrażenia na ten temat, ale tak naprawdę to niewiele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="100" vspace="5" hspace="5" height="143" border="2" align="left" src="http://www.e-biznes.pl/ebizCMS/UserFiles/miloscwsieci.jpg" alt="" /><span class="a1">Książka, kt&oacute;ra na zawsze zmieni nasze  spojrzenie na cyberprzestrzeń i miłość. <br />Komputery zmieniły nie tylko naszą  pracę, ale i życie uczuciowe.<br />Flirtowanie na czatach i cyberzdrady,  zakochiwanie się i odkochiwanie a nawet seks w Internecie powoli stają się  ważnym elementem wsp&oacute;łczesnego stylu życia. Każdy ma jakieś stereotypowe  wyobrażenia na ten temat, ale tak naprawdę to niewiele o tych nowych związkach  wiemy. Czym r&oacute;żni się romans w sieci od romansu prawdziwego? Czy cyberseks jest  zdradą partnera? Czy romanse w sieci są zagrożeniem dla instytucji małżeństwa?  Oto zaledwie kilka z wielu pytań, na jakie Aaron Ben-Ze&rsquo;ev pr&oacute;buje znaleźć  odpowiedź w tym pierwszym tak obszernym opracowaniu tematu. Ta przystępnie  napisana, zaskakująca, zabawna i kształcąca książka czasami oburza. Ale na  zawsze zmienia nasze spojrzenie na cyberprzestrzeń i miłość jako taką. Znany na  całym świecie ekspert od ludzkich uczuć i związk&oacute;w zabiera nas do samego serca  sieci. <font color="#ff0000"><strong><font color="#000000">Polecam</font> <font color="#000000">także książke Samotność w  sieci <img src='http://www.thesunrise.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <img src="file:///F:/Documents%20and%20Settings/Sun/Pulpit/angelsun/marzec%202006/4_pliki/icon_wink.gif" alt=";)" class="wp-smiley" />  </font></strong></font></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.thesunrise.pl/2006/03/milosc-w-sieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

