Home > Mężczyźni i Kobiety, Psychologia, Życie > Prywatność czy … otwartość ?

Prywatność czy … otwartość ?

Listopad 19th, 2008

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Żyjemy w czasach, w których zaufać od razu innym bardzo trudno. Jest to spowodowane własnymi przeżyciami, a czasem ktoś po prostu nie wzbudza naszego zaufania.
Ale co sprawia , ze niektórzy są bardziej otwarci ? Dużo zależy co ujawniamy przed kimś, a także komu to ujawniamy. Nie od dziś wiadomo, że ludzie stają się bardziej otwarci gdy i druga strona stara się tą otwartość okazywać. Z drugiej strony gdy ktoś chce za wszelką cenę ukrywać pewne sprawy, w końcu wzbudza nieufność.

Czasami słyszymy jak ktoś mówi, iż nie ma nic do ukrycia. Zazwyczaj jest to jednak tylko pewien sposób na pokazanie iż jest się szczerym itd. Wzbudza to też zaufanie u drugiej osoby. Ale czy naprawdę są tacy ludzie? Myślę, że każdy ma coś do ukrycia, bo to tworzy naszą prywatność. Pewne strefy naszego życia dość łatwo nam ujawnić (ot choćby pytania o nasze zainteresowania),a niektóre pozostawiamy tylko dla siebie i wyjątkowo bliskich osób. Zresztą … czasami sami siebie zaskakujemy ;-)

Ostatnimi czasy kwestia otwartości człowieka , nabrała trochę innego wymiaru, dzięki czy tez przez Internet. Coraz więcej portali zachęca do podawania swoich tożsamości,a niektórzy sami ujawniają swoją prywatność choćby przez blogi. Jest to w pewnym sensie dobre (dzięki takiej Naszej Klasie można odszukać wiele osób, z którymi się straciło kontakt) ale bywa też niebezpieczne. Jak ze wszystkim, także i w kwestii odkrywania swojej prywatności trzeba zachować umiar.

Nie od dziś wiadomo iż pogadanie z kimś o naszych problemach, lękach itp. pomaga. Gdy o nich mówimy tracą one swoją "magiczną" moc. Z drugiej strony gdy ujawniamy inne sprawy z naszego życia, czasem tracimy coś ze swojej tajemniczości. Ważne aby w tym wszystkim  zachować własną tożsamość i poczucie własnego "ja". Póki to zachowujemy, póty mamy poczucie prywatności.

A więc czy warto być otwartym? Myślę że warto. Bez tego "otwarcia się " nie ma prawdziwych więzi i relacji z innymi, nie ma przyjaźni, miłości i innych ważnych w naszym życiu relacji. Jest to podstawa zaufania. Wtedy też obie strony narażają się na zranienie, czasem być może żałujemy tego iż otwarliśmy się przed kimś, a ten ktoś to wykorzystał… Ale dlatego jest to szczególny rodzaj relacji.
Trzeba zachowywać granice. Opowiadanie każdej napotkanej osobie o swoich najgłębszych przeżyciach itp. jest krępujące zarówno dla tej osoby jak i dla nas. I chyba takie nasze odczucia i poczucie własnego komfortu jest wskazówką czy i jak bardzo się otworzyć przed daną osobą…

A co Wy o tym myślicie?

Podziel się i skorzystaj:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • PDF
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Sun Mężczyźni i Kobiety, Psychologia, Życie

  1. Listopad 20th, 2008 at 00:27 | #1

    mnie zaczyna drażnić, że każdy dosłownie każdy znając moje imięi nazwisko może zobaczyć np. do jakich szkół chodziłem itd. To jest niebezpieczne.

    Dlatego zastanawiam się, czy nie usunąć swojego profilu z NK.

  2. Listopad 20th, 2008 at 00:43 | #2

    Pisząc w internecie musisz podjąć swego rodzaju decyzje. Albo anonimowość i rezygnacja z internetu, albo sieć i przyzwolenie na pewnego rodzaju brak całkowitej prywatności. Będąc na dowolnej stronie zostawiasz po sobie ślad – numer IP. Po tym numerze mając odpowiednie narzędzia można wyśledzić położenie komputera i uzyskać dużo informacji na Twój temat. Nawet posiadacze dynamicznego IP, który zmienia się co połączenie, nie mogą czuć się w 100% anonimowi. Odpowiednie służby mają możliwości sprawdzić Twoją tożsamość.

    Także decydując się na pisanie w sieci musisz liczyć się z pewnymi konsekwencjami. Każdy może sprawdzić kto jest właścicielem np. danej domeny. A z reguły jest to imię i nazwisko. właściciela, czy też dane firmy.

    Portale społecznościowe to już trochę inna sprawa. Ja podchodzę do tego w ten sposób… Skoro przeglądam taki portal, patrzę na dane osobowe itp. osób tam mających konta, to sam też staram się nie ukrywać tożsamości. Jeśli chcę być anonimowy to muszę też zrezygnować z tego typu portali. Ukrywanie się pod fałszywymi danymi nie jest w porządku. Najbardziej wkurzają ludzie którzy pod osłoną anonimowości potrafią krytykować innych itd. Jednak czy mieliby odwagę napisać to samo podpisując się z imienia i nazwiska? Wątpię.

  3. Justyna
    Listopad 20th, 2008 at 15:14 | #3

    Uważam,że to my decydujemy w znacznej mierze o swojej prywatności, wszędzie w Internecie wyrażamy bądź nie zgodę na przetwarzanie naszych danych. Ja jestem osobą otwartą, choć jak i również bezpośrednią co może niestety w niektórych wypadkach jest wadą. Ogólnie ufam ludzią, ale są też pewne granice, których przekroczyć nie można, daję drugą szansę gdy ktoś mnie zawiedzie, ale następnej już nie. Mam swoje tajemnice i to są tajemnice !! Także o nich nie wie nikt ;)

  4. Listopad 20th, 2008 at 23:22 | #4

    Pewnie każdy ma jakieś swoje tajemnice ;-) I o to chodzi ;-)

    Bezpośredniość raczej nie jest wadą, chyba że ktoś jest bezczelny :) Znając Ciebie lubisz postawić na swoim ale ;-) To właśnie Twój taki styl bycia :)

  1. Brak jeszcze trackbacków