Home > Galeria, Prywatne, Wycieczki > Wycieczka w góry

Wycieczka w góry

Sierpień 14th, 2008

Czasami do głowy wpadnie jakaś nagła myśl, którą jeśli uda się zrealizować, satysfakcja jest naprawdę duża. Tak było właśnie z naszą wycieczką w góry. Pomysł narodził się właściwie parę dni wcześniej. Pojechaliśmy właściwie w ciemno, licząc, że na miejscu znajdziemy nocleg. Udało się :) Całość zajęła nam 2 dni. Tylko dwa dni jak potem stwierdziliśmy ale czasem i tak krótki okres czasu wystarczy aby dobrze się bawić i obejrzeć co nieco.
Wpis powinien się pojawić wcześniej (piszę go z tygodniowym poślizgiem), ale awaria karty pamięci w aparacie uniemożliwiła mi dostanie się do zdjęć.
Do Wisły udałem się z dwoma kolegami we wtorek 12 sierpnia. Różne były koncepcje transportu ale jedna przeważała od początku – PKP. Muszę powiedzieć, że to było najbardziej rozsądne w tym wypadku. Jeden z kolegów wziął też rower, aby poszaleć na górskich zjazdach, więc potrzebowaliśmy pociągu z miejscem na rowery. Co by o naszym PKP nie mówić, to jednak jest to bardzo wygodny sposób podróżowania :) Jeśli tylko nie jedzie za dużo ludzi , można mieć naprawdę wygodny przejazd.
Pociąg był z Gdyni, ale o 6 rano specjalnych tłumów nie było, a w pociągu miejsca aż nadto :) Cała podróż do Wisły zajmuje około 5 godzin. Z tego 30-40 minut zabiera postój w Bielsku.. Tam odłączają 13 wagonów i zostają tylko 3 które jadą dalej do Wisły :) Na początku więc trzeba uważać aby dostać się do odpowiedniego wagonu.


Tak wygląda część wagonudo rpzewozu rowerów. Fajna sprawa. Można praktycznie wszędzie ze sobą zabrać 4 kółka.


Jak widać prócz naszego roweru , więcej nie odnotowano :) Śmieszne było to okienko za nim. Tam już był przedział pasażerski więc można było mieć oko na rower :)


Dworzec w Katowicach. Aż żal że tka duże miasto ma taki zaniedbany dworzec…. No ale to niestety problem większości  naszych dworców….


A to już widok z okna pociągu na nasz skład.. Naprawdę dawno nie jechałem pociągiem i zapomniałem jak ja to lubię :D Coś ta nasza kolej ma w sobie jednak.




A to już Wisła. Pogodę przez dwa dni mieliśmy przepiękną. Wprawdzie od rana w środę padało ale jak to w górach bywa po 12 się wypogodziło całkiem i było wręcz upalnie :)



A to już wodospad…..


Nad wodospadem widoki świetne. No i nawet kaczki się znalazły :)


Wisła Czarne i zapora…. Widok tam jak z widokówek :) Warto było nadrabiać 2 godziny by to zobaczyć :)

Droga na szczyt Kubalanka….. Biegła ukośnie jak to wgórach dlatego stwierdzilismy ż enie bedizmey nadrabiać drogi i pójdziemy na skróty pod górę…..Ale jak to ze skrótami bywa…

Nie obyło się bezprzeszkód :) W połowie drogi natrafiliśmy na ogrodzenie :D

Na szczęście i dziura się znalazła i w końcu trafiliśmy spowrotem na drogę :)

Widoczki…

Dotarliśmy też do Istebnej. A tam taki kościółek się znalazł :)

Znaleźć w Wisle nocleg było trudno. Wszędzie rezerwacje albo brak miejsc. Tam gdzie coś było to było drogo tak ze szkoda gadać :) Ale troche rpzypadkiem, trochę szczęśliwym trafem i tym że cierpliwie chodzilismy, trafilismy na nocleg. Warunki ekstra a cena śmiesznie mała w sumie. Lepiej być nie mogło :) A i gospodarze bardzo mili.


Pokój z 3 łózkami nam starczył akurat. Dostęp do łazienki też oczywiście był. Ale w sumie z pokoju skorzystalismy od późnego wieczora do wczesnego ranka dnia następnego :) Szkoda było marnować czas.


A tu już Wisła centrum. A tam trafiliśmy między innymi na takie cos :) To miał być informator ale jak widać… Windows rzadzi światem ;p




Zdjęć zrobiliśmy bardzo dużo. Praktycznie wszędzie piękne widoki. No i po górach chodzić sama przyjemność :)

No i jak przejdzeicie? Trafiło się i takie miejsce gdzie przejść było trudno… Ale dlatego właśnie góry są tkaie fajne :) Ne może być łatwo ;-)



Miejscami nawet architektura mimo, że w dość kiepskim stanie robiła wrażenie :)

I czas ruszać do Częstochowy. Pociąg powrotny o 19:20 w środę :) Zresztą wracał do Gdyni  więc to ten sam :)

I żegnamy stacje Wisła Głebce (zresztą lokum też mielismy właśnie w tej części Wisły) W Częstochowie bylismy przed 1.  Wycieczka udana i już wiemy, że następnym razem…Wszyscy bierzemy rowery :)

Podziel się i skorzystaj:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • PDF
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Galeria, Prywatne, Wycieczki

  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków