Remont….
Wakacje już w pełni a na stronie pusto. Jak zwykle w lipcu mało piszę bo i czasu o dziwo mniej. Tym bardziej że od ponad tygodnia trwa u mnie w mieszkaniu remont i praktycznie ciągle coś jest do roboty.
Problem z jakimkolwiek remontem nie polega na samym malowaniu, gipsowaniu itp. Najwięcej zawsze roboty jest najpierw przy przygotowywaniu a potem sprzątaniu choćby pokoju. Nie wiem jak Wy ale ja tego nie cierpię
Naprawdę czuję się dobrze jak już mogę wziąć ten pędzel czy wałek do ręki i malować, bez tego szykowania, przestawiania mebli itp. Ale remonty rządzą się swoimi prawami i inaczej raczej nie można.
Pod koniec lipca szykuje też mi sie mały wyjazd tak więc regulare wpisy powrócą dopiero w sierpniu. Wprawdzie mało coś ostatnio komentarzy jet ale wiem że sporo ludzi tu zagląda regularnie
Miłych wakacji życzę wszystkim

Remontu Ci szczerze współczuję
U mnie całe szczęście Matula wymieniła już co się tylko dało i mam nadzieję, że następnego remontu doświadczę już na swoim ;P
Tez mam nadzieję, że to ostatni remont
Całe szczęście dobiega do końca, bo już mnie diabli brali z tym bałaganem i babraniem się w farbie
Ja też mam sporo pracy z remontem u siebie… Niestety nie ma lekko :]
Nie ma lekko ale za to efekt potem jest całkiem oki
No i trzeba się pocieszać, że taki remont raz na jakiś czas się przeprowadza