Poszukiwanie wiosny…
Wiosna się zaczęła (przynajmniej w kalendarzu) więc trzeba było odwiedzić domek na wsi i zobaczyć jak to też przez zimę się przetrzymał… Oczywiście aparat już czekał, bo przez zimę nie bardzo było co fotografować (no dobrze zawsze jest co
Ale żeby chociaż biało było…). Stwierdziłem, że trzeba w końcu tej wiosny poszukać. Czy znalazłem? Myślę że tak. A i pogoda dziś wyjątkowo piękna….

Na szczęście domek cały

A w ogrodzie… jakoś pusto…. Ale drzewa zaczynają już odżywać.





A drzewa powoli paki puszczają. Oby tylko znowu mrozy nie przyszły…. Jak dla mnie taka pogoda może zostać

Czasami się zastanawiałem czy to wiosna czy jesień
To drzewo chyba trochę zaspało;]

A to już najwyższe drzewa w ogrodzie…. Chociaż lepiej wyglądają już z liśćmi

A to w miare nowy nabytek. W przyszłości planuje zastąpić wszystkie drzewa owocowe raczej iglakami i nieowocowymi drzewami. Z tymi owocami to tylko problem jak za dużo. Ten domek i ogród to miejsce do wypoczynku na wakacje i to tak naprawdę nie tak długiego. A niestety przez taki okres czasu niema czasu zajmować się czy to drzewami czy innymi roślinami tak jakby tego wymagały. Stąd niejako w nie których stronach dzicz:)


Wiosną lubię miedzy innymi to, że jest coraz więcej ptaków i słychać wokół ich śpiew. Te tutaj przyłapałem.

A tu coś z ziemi wyrosło;p Ale nie mam pojęcia co to miało czy też ma być. To już działka mojej mamy.

Róże… Ale plewienie by się tu przydało. Niestety przyjazd tutaj w niedziele jest o tyle nieporęczny iż nic tu robić nie można…. Chyba, że ktoś chce być wyklęty przez miejscowych;-) A kościół blisko… No ale niedziela to niedziela.



Najnowsze komentarze