• 20 marca 2008
  • 5

Legenda Drizzta Do’Urdena

komentarzy 5

  1. Loriel napisał(a):

    Bardzo przyjemna lektura. Dynamiczna i rozbudowana. W liceum tak mnie zafascynowała, że pisałam z niej pracę maturalną z polskiego 😉  

  2. Sun napisał(a):

    No no, maturę? Tego sienie spodziewałem ;] Coś co właśnie potrafi mnie utrzymać długo przy tych książkach to dynamizm. Tu ciągle sie coś zmienia, często nagłe zwroty akcji potrafią odwrócić całą sytuacje. Przy tych książkach zasnąć sie nie da:)

  3. Loriel napisał(a):

    No 😉 "Język świata przedstawionego literatury fantasy np.: "Trylogii Doliny Lodowego Wichru" R.A. Salvatore." Pamiętam jak dziś ;P 😉

  4. Max napisał(a):

    Super sprawa. Salvatore fajnie pisze. Akcja szybka dynamiczna. Przeczytałem większość z jego książek i nie żałuję. Naprawdę warte przeczytania 🙂

  5. Sun napisał(a):

    Dokładnie. Tym bardziej że te o Drizzcie mimo iż każda to odmienna przygoda, to są połączone w  jedną całość. Wiele wątków z poprzednich książek jest rozwijanych czy przypominanych. A po za tym w książkach Salvatore jest też sporo humoru. nieźle się zawsze uśmieję gdy do akcji wkraczają szalone krasnoludy….. Pogromcy Flaków:P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge