Home > Życie > Dom czy mieszkanie?

Dom czy mieszkanie?

Ostatnio coraz rzadziej pisałem. No cóż sesja dała się we znaki i mnie i zwyczajnie brakowało czasu/ chęci. Dziś mam temat wydawałoby się prosty. Ale czy rzeczywiście? Każdy z nas mieszka albo w bloku albo w domu. Różnicę każdy widzi, a zalety i wady zapewne też. Jednak tak to już jest iż ci co mieszkają w blokach, chcieliby jednak własny dom, a ci co już mają często woleliby mieszkanie w bloku….(czego z kolei mieszkańcy bloków nie rozumieją ;) )
Faktem jest iż mieszkania w bloku jakie by nie były są dużo mniejsze od pomieszczeń w jakimkolwiek domu. To na pewno zaleta domów chociaż nie dla wszystkich. Większa powierzchnia oznacza więcej pracy w takim domu i większe wydatki na ogrzanie. Z drugiej strony mieszkańcy bloków płacą ponad 300 zł co miesiąc właściwie… za nic. Bo nie jest dla mnie zrozumiałe, iż mając mieszkanie własnościowe trzeba i tak płacić spółdzielni co miesiąc. Na co? Teoretycznie na remonty, sprzątaczkę i CO. Praktycznie w sumie nie wiadomo na co bo na grzejnikach są i tak mierniki więc płaci się tylko za to co rzeczywiście zużyje a remonty… heh mój blok stoi 10 lat i remontu nie widziałem ;].

Rachunki za prąd/ wodę etc. to standard raczej bez względu na lokum :) Inna sprawa z otoczeniem. W bloku niestety czy się chce czy nie na sąsiadów jest się skazanym. A że ściany tu aż tak grube nie są, to słychać często wiele z życia takiego sąsiada. Pół biedy gdy to emeryt który czasem zbyt rozgłośni telewizor…. W nocy śpi więc nie przeszkadza. Gorzej z młodym duchem słuchającym muzyki trochę… głośno. W dzień ok, każdy z nas lubi czasem posłuchać ulubionego kawałka głośniej…. Ale gdy po 1 w nocy sąsiad rozpoczyna istny koncert niekoniecznie musi sie to nam podobać. Wiem gdyż sam mam takiego nadpobudliwego sąsiada z góry, i często nie mam już siły do niego.

W domach problem ten oczywiście też czasem istnieje ale raczej sporadycznie. Zazwyczaj domy stoją w znacznej odległości i nawet głośne imprezy nie przeszkadzają tak bardzo. Na plus trzeba też przyznać nieodłączne zazwyczaj choćby małe ogródki koło domu, a czasem spore ogrody. W blokach niestety skazani jesteśmy na beton, beton i jeszcze raz beton. Nawet place zabaw, które dodają trochę zieleni, są zamieniane na … parkingi. Tu trzeba przyznać iż w domach zazwyczaj są garaże co też jest niewątpliwym plusem. Chociaż w niektórych blokach są garaże (w moim np. jest, chociaż oczywiście trzeba go było oddzielnie dokupić, a teraz płacić co miesiąc za… użytkowanie :| Czego pytam się? Ogrzewania nie ma, remontu tym bardziej a za prąd w garażu płaci się w oparciu o oddzielny licznik…. Paranoja).
Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale dużo też zależy od możliwości finansowych człowieka. Jednak w czasach w których żyjemy coraz częściej budowa domu bardziej się opłaca niż kupienie mieszkania szczególnie jeśli spojrzy się na cenę metru kwadratowego tego drugiego.

Większość z nas pewnie długo będzie musiało pracować aby się w końcu dorobić swoich 4 kątów (nie mówię tu o mieszkaniach dziedziczonych po dziadkach itp.). A wtedy zapewne każdy prócz względów finansowych i praktycznych, weźmie pod uwagę także odpowiedź na pytanie… Co jest dla mnie lepsze…. Dom czy mieszkanie?

Podziel się i skorzystaj:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • PDF
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Życie

  1. isma
    Luty 18th, 2008 at 22:19 | #1

    może przemawia przeze mnie brak doświadczenia, ale nie spotkałam jeszcze nikogo, kto przeprowadził się z bloku do domku i chciałby wrócic do poprzedniego mieszkania.

  2. Sun
    Luty 18th, 2008 at 22:52 | #2

    Zazwyczaj tak. Ale ja znam pare osób które chętnie by zamieszkały w bloku a nie mieszkaniu…. Osobiście się dziwię ale być może kwestia człowieka.

  3. Marzec 1st, 2008 at 13:15 | #3

    Ja zgadzam się z przedmówczynią i w sumie jeśli miałbym wybierać, też wolałbym własny domek ;) Zobaczymy ;) Może kiedyś ;D

  4. Shatynka
    Marzec 1st, 2008 at 17:27 | #4

    Zdecydowanie dom. Jesli kiedys bedzie mnie na to stac to na pewno wybiore wlasny domek ;] najchetniej gdzies w gorach ;) Dlaczego dom a nie mieszkanie? Głównie ze wzgledu na wieksza przestrzeń i co za tym idzie wieksza swobode ;p no i ten ogrod ..:)

  5. Sun
    Marzec 2nd, 2008 at 11:46 | #5

    Wiedziałem że to zdanie jednak rpzeważy ;) Z drugiej strony zbudowanie własnego domu i stopniowe jego upiększanie… to jest chyba to co mnie kręci ;-) Ale jak wiadomo , najpierw trzeba mieć na to fundusze. Ale kiedyś….

  6. kinga
    Marzec 14th, 2008 at 12:59 | #6

    hejka nie wiem kim jesteś ale wpisze ci komentarz   :-D                      fajny nastrój masz na blogu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!    :)                                              i wszystko zajefajne!!!!!!!            :)

  7. Sun
    Marzec 14th, 2008 at 17:16 | #7

    Dziękuje ;) Przy okazji zwróciłaś mi uwagę, że dział O mnie jest  błędny… Nie wiem jak tyle czasu tego nie zauważyłem :) Zapraszam do odwiedzania mnie i w przyszłości :)

  8. syla
    Grudzień 13th, 2010 at 10:26 | #8

    czesc…temat u mnie na czasie…
    wlasnie sioje przed wyborem, mieszkanie w bloku komunalnym, ktore stac mnie utrzymac (czynsz 500zl za 38m2 2 pokoje kuchnia z aneksem, mieszkaja 2os. dorosle+2 malych dzieci) ktore nie jest moje(tesciowej) prawo wykupu bedzie moze za 20lat bo bloki sa mlode a trzeba mieszkac ponad 30lat zeby wykupic, no i jest ciasno, nie ma podworka, przez piersze pol roku siasiad walil po rurach bo dzieci biegaly (przeciez nie uwiarze)
    no i co najwazniejsze, wziasc kredyt na cale zycie?? splacililibysmy go w wieku 55lat, to nie tak duzo i mysle ze osiagalnie, a w zamian dom na wsi-do miasta 18km(ja mam swoje auto maz swoje) dom duzy w spokojnej wsi, podworka uuuu mysle ze z 4000m2 jak nie wiecej budynki gospodarcze, w ktorych maz robilby auta(jest blacharzem)wiadomo pod blokiem nie bedzie stukal aut…czy warto?
    plusty sa w domu bardzo bardzo duze, podowrko, spokoj, biznes na podworku, jak bedzie ciezko splacic kredyt to mozna pol dzialki sprzedac spokojnie tym bardziej ze droga by byla i do drugiej dzialki, tylko ten kredyt… przeplata okolo 110% ale nie ma co sie ludzic ze kiedykolwiek zarobi sie taka kase zeby za gotowke kupic chate, a po co placic czynsz przeciez i nic nie dostaje w zamian, rata kredytu byla by wieksza o okolo 200zl wiecej niz czynsz i co nie oplaca sie? wszedzie widze minus palenie w piecu…ja wiem ze drzewo da sie tam na wioskach skabinowac(za sprztaaniecie lasu, lub rozebranie domu) a wiec da sie zyc, tylo ten kredyt…aj

  1. Brak jeszcze trackbacków