Jazda na łyżwach – czyli jak przeżyć na lodowisku ;)
Dziś drugi raz w życiu miałem łyżwy na nogach… Jakoś tak trochę pod namową kolegów trochę sam z siebie postanowiłem nauczyć się poruszać na lodowisku i już
Pierwsza godzina w sobotę upłynęła głównie na staniu przy bandzie ;] Jakoś człowiek wbije się w to ustrojstwo zwane łyżwami ale za nic w świecie nie można się z początku przyzwyczaić, że nogi zamiast grzecznie słuchać jadą i to w różne strony. Tak więc wolałem pozostać przy w miarę bezpiecznej bandzie i powoli metodycznie poruszać się wzdłuż niej…. I tak mi godzina zeszła ;p Nie było to jakoś szczytem moich marzeń no i dziś dość szybko zgodziłem się na rundę drugą
Z tym że teraz byłem już przygotowany psychicznie i zdeterminowany do tego żeby to cholerstwo opanować. No i muszę powiedzieć że się udało
Po 15 minutach już jeździłem razem z innymi z daleka od bandy…. Co jakiś czas wprawdzie machałem rękami jak czubek żeby złapać nagle utraconą równowagę ale jakimś cudem nie przewróciłem się ani razu;]. Jakoś na tyle mi się to spodobało, że zaraz poszedłem na drugą godzinę (dzięki chłopaki za lekką namowę ):D No i już było super. Przede mną jeszcze daleka droga aby się czuć na tym lodzie pewnie, ale dzisiejszy dzień zaliczam jako sukces
Fakt wcześniej ćwiczyłem już trochę na rolkach ale jazda na łyżwach to jednak o wiele trudniejsza sprawa (przynajmniej jak dla mnie). Na rolkach jednak jest to tarcie i większa przewidywalność… Na lodzie trudno się przyzwyczaić, że tarcie jest znikome i zatrzymać się jest trudniej. Plusem jest to że upadki na lodzie choć mogą dostarczyć siniaków to jednak nie są tak drastyczne jak upadki na asfalt czy chodnik
Jazda na takim lodowisku to też trochę wyzwanie z innych względów.. Dziś np. trochę zapomnieliśmy że niektórzy mają ferie i zaskoczyła nas ta fala ludzi na lodzie… Szczególnie dużo było dzieciaków co też się uczyli jeździć i często miałem stracha co by zdążyć wyminąć jakoś taką leżącą osobę. Nie bez znaczenia jest też to ze dużo osób śmiga w najlepsze osiągając przy tym zawrotne szybkości. Pominę tu już krótkowzroczność takich ludzi (sam widziałem jak facet nie wyrobił i wpadł na dziecko z matką przewracając wszystkich…. I jeszcze najechał małej na nogę :/), ale strasznie to wkurza jak koleś próbując się wyrobić na zakręcie chwyta się byle kogo i jedzie dalej…. Ja jednak ucząc się miałem problemy aby po takim potraceniu tą równowagę odzyskać… Jednak jakoś się to udawało no i szczęśliwie gleby nie zaliczyłem
Ja póki co niestety wracam do szarej rzeczywistości studenta i do nauki po nocach ale po sesji na pewno jak tylko będę miał trochę czasu na łyżwy się wyrobię. Tym bardziej że już zdecydowałem sobie kupić własne (póki co jeździłem na tych z wypożyczalni).
Polecam łyżwy wszystkim którzy jeszcze nie umieją albo się wahają. Początki są trudne jednak zabawa jest naprawdę przednia i to naprawdę dobry sposób na spędzeniu wolnego czasu , także w gronie znajomych
A co Wy myślicie o takim jeżdżeniu na łyżwach? Czy próbowaliście kiedyś i jak Wam to wychodziło
? Czy nauczyć się jest łatwiej niż np. na nartach czy łyżworolkach, a czy może odwrotnie? Czekam na wasze opinie
Podobne wpisy:
- Jazda we mgle … Tytuł wpisu być może sugeruje,że zaraz tu rozpętam psychologiczną opowiastkę...
- Koniec… i początek :) Czas mija, i nim człowiek się obejrzał już minął ponad...
- Jesienne marudzenie studenta :) Dawno nie marudziłem więc chyba czas najwyższy. Powody? No cóż...
- Idą święta…Czy jesteśmy na nie gotowi? Grudzień to bardzo intensywny miesiąc. Począwszy od mikołajek, aż do...









Ostatnio jeździłam na łyżwach za czasów gdy byłam jeszcze mniejsza niż jestem
Całkiem fajna sprawa, teraz może i też bym się wybrała, ale raczej musiałabym się nauczyć wszystkiego od nowa. Aczkolwiek wspomnienia z łyżew mam pozytywne. Zawsze to dodatkowa porcja ruchu w czasie zasiedziałej zimy
Ja drugi rok probuje namówic Pawła na lodowisko ale mi się nie udaje, ja nie wiem co On sie tak panicznie boi(; to moj nowy adres: http://surrealistyczna.blog.pl/ tamten juz nieaktualny, zmien sobie(; pozdrawiam(:
Nie jeździłe, nie jeżdżę i nie będę. Łyżwy to zło ;P
A tak na poważnie – nie kręci mnie to ;P Za mało adrenaliny
To zależy na czym i jak jeździsz;-) Spróbuj pod hokej a zapewniam że adrenalina będzie
Nie podsuwaj mu takich pomysłów Sun ;P
Ja nie mam problemów z łyżwami
) Potrafie jezdzic bo juz od małego śmigam
Ale wiesz są też tacy co jak Cie przez przypadek potrącą to ładnie przeproszą i zapytają czy nic się nie stało
A zgadzam się !:) Sam się spotkałem z czymś takim i to bardzo miłe. widziałem też ludzi którzy pomagali komuś wstać , czy do bandy podjechać. Więc nie jest tak źle
hmm jazda na łyżwach ogromna frajda jeżdże 10godzin tygodniowo albo i więcej to cudowny sport już sie tak wyszkoliłem że potrafie prawie wszytsko(no prócz jazdy tyłem) ale to jeszcze przedemną… najlepsze są te prędkości….
A tak na łyżwach śmigać można szybko. Ja zaczynam dopiero a już mi się zdarza rozpędzić… ale jaka frajda przy tym
Teraz już zakupiłem własne łyżwy i zaczynam się do nich przyzwyczajać:)
Dzisaj rozpoczęłam swoją przygodę z łyżwami. Na sztucznym lodowisku układanym z jakichś płyt. Ja bym tego kompletnie lodowiskiem nie nazwała. Jest krzywo, strasznie źle się jeździ.Może się nie znam,ale tam nikt nie umiał normalnie jeździć, nawet Ci , którzy nie jeździli pierwszy raz :/ Ja niestety nigdy nie jeździłam na normalnym lodowisku, ponieważ najbliższe prawdziwe lodowisko jest 250 km ode mnie. Szkoda, ponieważ od kilku lat mam marzenie zostania łyżwiarką figurową. Niestety nierealne
Pozdrawiam wszystkich i gorąco zachęcam do jazdy na łyżwach bo to świetna zabawa nawet jak się nie umie jeździć
.
Z tymi prawdzimi lodowiskami to jednak problem…. Częstochowa wydawałoby się że duża a lodowiska zadaszonego nie ma :/ niby odkryte jest , wiec narzekać nie mogę ale jednak można by wymagać czegoś więcej od dużego miasta… Zgadzam się że to fajna zabawa nawet dla tych co jeszcze jeździć nie umieją. Nauczyć się można dość szybko utrzymać na lodzie, a z czasem i inne sztuczki zrobić można
ehehe.. ja sie troche dygam isc na lodowisko bo jeszcze z siebie kaleke zrobie.. jezdza na rolkach wyczynowo juz od 2 lat a na lodo sie dygam wyskoczyc.. jednak dzisiaj ide ;pp .. moze juz bd umial jezdzic z rolek??.. mam taka nadzieje !!
Jak jeździsz na rolkach to na łyżwach nawet lepiej jest;-) Jak się przewrócisz to możesz się jedynie potłuc, siniaka nabić… Masz szczęście że możesz w sierpniu na lodowisko iść. W Czewie niestety musimy czekać do listopada/grudnia :/
ja bylem na łyżwach ok 10 razy i wszystkim polecam!! jak ktoś sie nie boi upadku i jest zdeterminowany to po pierwszej godzinie jazdy można sie nauczyć wszystkiego… i polecam wam nauczyć sie przekładanki odrazu dużo pewniej sie czułem na lodowisku a prendkosci takie osiongalem ze wohoho
polecam polecam.. sam przez pare lat mialem opory przed lodowiskiem az sie wybralem ze znajomkami, tak mnie wciagnelo ze teraz smigam co tydzien, teraz juz przeplatanki i jazda tylem a pomyslec ze cala pierwsza godzina to przy bandzie albo z kims za reke bo inaczej gleba
polecam w gda ex-cricoland
Hehe… ja dziś też pierwszy raz miałam łyżwy na nogach. Jak założyłam to nie mogłam ustać i złapać równowagi a co tu dopiero powiedzieć o jezdzie
I tak powolutku wyszłam na lodowisko próbując utrzymać równowagę (idąc jeszcze po betonie-bo to nie kryte lodowisko) i… tak sobie przy bandzie jezdziłam przez godzinke. Ale już mam w planach następny wypad na lodowisko. Pozatym było nas kilka osób co pilnowały bandy
) więc było razniej, hehehe… Dodam ze nigdy wcześniej nie jezdziłam ani na rolkach ani na nartach. A pomyśleć ze mieliśmy ze znajomymi tylko popatrzeć jak wygląda to nowo otwarte lodowisko
) pozdrawiam.
Pewnie bym nie pisała nic, ale ten kwałek mnie rozwalił totalnie…tym bardziej, że moje początki na łyżwach były nader spektakularne…
Otórz za nomową znajomego, wybrałam się na lodowisko, na dzień przed tym, jak miałam zostać…świadkiem na weselu najlepszej kumpeli…
Powiem tak…całowanie się z lodowiskiem nie należy do najprzyjemniejszych…
Miałam na weselu boskiego siniora na pół czoła, ale kosmetyczka i fryzjerka dały rade…
wspominam to jednak bardzo…ucząco i zamierzam się znow wybrać na lodowisko…z nadzieją, że już nie będę się przytulać do lodu…
Mój kumpel który też miał 2 razy na nogach łyżwy umie już przekładanke xDD jak dla mnie to jazda na rolkach była trudniejsza chyba (ale już nie jest), moż edlatego, że pierw sie uczyła jeździć na łyżwach, a dopiero potem na rolkach.. || a co do zatrzymania to trzeba sie tylko nauczyć, a potem na 1 nodze itp. sie próbuje ;p ale jak jest dużo osób na lodoo to sie źle jeździ.! bo zawsze można na kogos wpaść przez przypadek (np jadąc tyłem), albo ktoś może na CB wpaść =|
A co do pytań to: Jeżdżenie na łyżwach jest fajne, chociaż czasami początki są trudne..ale potem jest już coraz lepiej. Ja 1 raz zaczęłam jeździć jak miałam ok.5 lat, sama jakoś jechałam, nawet nieźle jak na wtedy mi szło..;p potem miałam przerwe, ale potem znowu zcazęłam jeździć, wciągnęło mnie to teraz ^^ no i w każdy weekend po 5h jeżdże, i czasami w tygodniu na 2h skocze, jak mam czas. A co do pytania na czym lepiej sie nauczyć jeździć to nie wiem wsumie.. bo w moim przypadku to nie da sie określić. BO na nartach zaczęłam jeździć jak miałam z 3-4 latka i przyszło mi to nawet szybko.
Pzdr dla autora xDD
Czżby to w Zawierciu ?? ((;
P
Ja za 2 razem naumiałam sięę.. bez żadnego przygotowania na rolkach
A ja dzisiaj idę pierwszy raz.. boję sie ale mam nadzieję że dam radę
potem napisze jak mi poszło
pozdrawiam
Tydzień temu miałam łyżwy pierwszy raz na nogach (lat25
) Taka byłam podniecona że hoho, jak juz nałożyłam łyżwy na nogi, stanęłam przed taflą i ogarnął mnie strach
Myślę sobie kurde nie dam rady, stałam tak chyba z 10 minut hehe ( na rolkach , nartach również nigdy nie jeździłam). W końcu zdecydowałam się wejść na lod… i nie było źle
Oczywiście pierwsze 20 minut non stop przy bandzie
zachwania równowagi
ale z czasem coraz lepiej. W 50 minucie już śmigałam z dala od bandy
Oczywiście zachwiania równowagi się zdarzały nadal
I o dziwo ani razu sie wywinęłam orła
Jutro idę znowu ćwiczyć, tak mi się spodobało
Dzisiaj pierwszy raz jeździłam na łyżwach … I to było niesamowite bo należe do osób bardzo strachliwych więc samo to że założyłam łyżwy dało mi naprawdę dużo satysfakcji … Potem była godzina przy bandzie i na tym poprzestałam ale strasznie mi się spodobało nawet pomimo tego że po oddaleniu się od bandy wywinęłam orła raz aa potem drugi
To było świetne przeżycie i już się nie mogę doczekać kolejnego razu
Faktem jest ,że póki człowiek się nie przewróci nie pozbędzie się do końca strachu przed tym:-) Ale jak już przysłowiowego orła mamy za sobą to jakoś pewniej na lodzie się czujemy. A pierwsze zetknięcie z lodowiskiem to zazwyczaj próbowanie swoich sił przy bandzie. Gorzej tylko gdy zbyt wiele osób tam stoi i nie ma jak wyminąć;-)
Ktoś może wie czy w lublinie jest jakaś szkółka jazdy na łyżwach. Jak tak to pisać email: flap.kom@wp.pl
Pozdrawiam
P.S: Jeżdżę na łyżwach juz rok ale za nic njie mogę nauczyć się jeździć tyłem.
Ja dzisiaj miałem po raz pierwszy łyżwy na nogach. Wynik? Ponad 10 gleb
Łyżwy wypożyczyłem i z nich nie jestem zadowolony ponieważ obcierały. Ale ogólnie było spoko xD Dużo ludzi było i bałem się że w kogoś najadę czy coś podobnego. Polecam jazdę na łyżwach szczególnie z kumplami;P Pozdro;D Jutro kolejny raz powitam lodowisko i pewnie nieuniknione orły;D
Witam, ja śmigam na łyżwach od grudnia 2008r. czyli obecnie drugi sezon
podczas tej pierwszej w życiu godziny na lodzie zaliczyłem 5 gleb czy jakoś tak … w każdym razie wcześniej nigdy nie jeździłem ani na rolkach ani na nartach. Te pierwsze dopiero kupiłem sobie w 2009 roku jak się skończyło lodo (trzeba było się wybrać do Krakowa, bo w Częstochowie takich bym nie kupił…). Jeszcze propos lodo: nie chcę wyjść na takiego co się chwali ale powiem że teraz do przodu jadę bez żadnych problemów, do tyłu również. Umiem przeplatankę do przodu w obydwie strony i przeplatankę do tyłu w jedną stronę. Poza tym hamowanie też bułka z masłem
troszkę skaczę i robię różne inne triki
jakby ktoś chciał zobaczyć to jest mój filmik:
Najważniejsze żeby się odważyć, przełamać strach i wejść na lód, a jeśli nie wszystko idzie po naszej myśli – nie poddawać się i ćwiczyć dalej i dalej
Zachęcam wszystkich do jazdy na lodo bo warto, wspaniała zabawa połączona z aktywnością fizyczną, czego chcieć więcej.
Pierwszy raz na lodo był całkiem całkiem. Wybrałem się z koleżanką i to Ona mnie nauczyła jak się jeździ, oczywiście pozdro dal Niej
http://www.youtube.com/watch?v=1Ykwk8VvP-0
Polecam też stronkę Xtreme Ice Skating:
http://www.xtremeiceskating.com/
W każdym razie skoro ja się nauczyłem praktycznie wszystkiego (mam tutaj na myśli podstawowe umiejętności) w jeden sezon, to i Wy możecie się nauczyć
Pozdrawiam wszystkich szuraczy lodowiskowych i tych, którzy się wciąż wahają czy iść czy nie iść (idźcie ! co Wam szkodzi)
Witam.
Ja miałam na nogach łyżwy 3 razy, ale już śmigam bez bandy, ale czasem zachwieję się. Przy pierwszym, drugim i trzecim razem nie zaliczyłam ŻADNEJ gleby!
Ale nadal się boję gdy wchodzę na lód. A po 5 minutach śmigam. Uczę się hamować. I obroty uczę się. A i nie chodzę do żadnej szkółki. I już jutro idę na lodowisko!Super! Nie mogę się doczekać. Mam 12 lat i mieszkam w Warszawie. Nie mam własnych łyżw.
Mówię Wam super jest na lodzie! XD
Polecam!
dziś właśnie wybieram się pierwszy raz na lodowisko za namową koleżanek, ale strasznie się boję, nie tyle tego, że sobię coś połamię ale, że mogę komuś zrobić krzywdę swoją nieumiejętnością jeżdżenia.. jakie możecie dać wskazówki???
@amatorka
Jakie wskazówki ?? hmm… musisz mieć ugięte kolana i nie możesz się odchylać do tyłu. Poza tym jeśli zaczynasz jazdę, to odpychasz się wewnętrzną krawędzią łyżwy, a poślizg staraj się prowadzić na zewnętrznej stronie. Odpychaj się na boki. Aha i jeśli nie bardzo Ci wychodzi jazda, polecam na początku śmigać na środku, bo tam jest (w miarę) bezpiecznie