• 16 stycznia 2008
  • 48

Jazda na łyżwach – czyli jak przeżyć na lodowisku ;)

komentarzy 48

  1. Loriel napisał(a):

    Ostatnio jeździłam na łyżwach za czasów gdy byłam jeszcze mniejsza niż jestem 😉 Całkiem fajna sprawa, teraz może i też bym się wybrała, ale raczej musiałabym się nauczyć wszystkiego od nowa. Aczkolwiek wspomnienia z łyżew mam pozytywne. Zawsze to dodatkowa porcja ruchu w czasie zasiedziałej zimy 🙂 

  2. Kasia(: napisał(a):

    Ja drugi rok probuje namówic Pawła na lodowisko ale mi  się nie udaje, ja nie wiem co On sie tak panicznie boi(; to moj nowy adres: http://surrealistyczna.blog.pl/ tamten juz nieaktualny, zmien sobie(; pozdrawiam(:

  3. Max napisał(a):

    Nie jeździłe, nie jeżdżę i nie będę. Łyżwy to zło ;P 😉 A tak na poważnie – nie kręci mnie to ;P Za mało adrenaliny 😀

  4. Sun napisał(a):

    To zależy na czym i jak jeździsz;-) Spróbuj pod hokej a zapewniam że adrenalina będzie 🙂

  5. Loriel napisał(a):

    Nie podsuwaj mu takich pomysłów Sun ;P 😉

  6. Moniqua napisał(a):

    Ja nie mam problemów z łyżwami ;)) Potrafie jezdzic bo juz od małego śmigam 😀 Ale wiesz są też tacy co jak Cie przez przypadek potrącą to ładnie przeproszą i zapytają czy nic się nie stało 😉

  7. Sun napisał(a):

    A zgadzam się !:) Sam się spotkałem z czymś takim i to bardzo miłe. widziałem też ludzi którzy pomagali komuś wstać , czy do bandy podjechać. Więc nie jest tak źle 😉

  8. jeździec napisał(a):

    hmm jazda na łyżwach ogromna frajda jeżdże 10godzin tygodniowo albo i więcej to cudowny sport już sie tak wyszkoliłem że potrafie prawie wszytsko(no prócz jazdy tyłem) ale to jeszcze przedemną… najlepsze są te prędkości….

  9. Sun napisał(a):

    A tak na łyżwach śmigać można szybko. Ja zaczynam dopiero a już mi się zdarza rozpędzić… ale jaka frajda przy tym 🙂 Teraz już zakupiłem własne łyżwy i zaczynam się do nich przyzwyczajać:)

  10. Monika napisał(a):

    Dzisaj rozpoczęłam swoją przygodę z łyżwami. Na sztucznym  lodowisku układanym z jakichś płyt. Ja bym tego kompletnie lodowiskiem nie nazwała. Jest krzywo, strasznie źle się jeździ.Może się nie znam,ale tam nikt nie umiał normalnie jeździć, nawet Ci , którzy nie jeździli pierwszy raz :/ Ja niestety nigdy nie jeździłam na normalnym lodowisku, ponieważ najbliższe prawdziwe lodowisko jest 250 km ode mnie. Szkoda, ponieważ od kilku lat mam marzenie zostania łyżwiarką figurową. Niestety nierealne 🙁 Pozdrawiam wszystkich i gorąco zachęcam do jazdy na łyżwach bo to świetna zabawa nawet jak się nie umie jeździć ;).

  11. Sun napisał(a):

    Z tymi prawdzimi lodowiskami to jednak problem…. Częstochowa wydawałoby się że duża a lodowiska zadaszonego nie ma :/ niby odkryte jest , wiec narzekać nie mogę ale jednak można by wymagać czegoś więcej od dużego miasta… Zgadzam się że to fajna zabawa nawet dla tych co jeszcze jeździć nie umieją. Nauczyć się można dość szybko utrzymać na lodzie, a z czasem i inne sztuczki zrobić można 🙂 

  12. Cracius napisał(a):

    ehehe.. ja sie troche dygam isc na lodowisko bo jeszcze z siebie kaleke zrobie.. jezdza na rolkach wyczynowo juz od 2 lat a na lodo sie dygam wyskoczyc.. jednak dzisiaj ide ;pp .. moze juz bd umial jezdzic z rolek??.. mam taka nadzieje !!

  13. Sun napisał(a):

    Jak jeździsz na rolkach to na łyżwach nawet lepiej jest;-) Jak się przewrócisz to możesz się jedynie potłuc, siniaka nabić… Masz szczęście że możesz w sierpniu na lodowisko iść. W Czewie niestety musimy czekać do listopada/grudnia :/

  14. szymon napisał(a):

    ja bylem na łyżwach ok 10 razy i wszystkim polecam!! jak ktoś sie nie boi upadku i jest zdeterminowany to po pierwszej godzinie jazdy można sie nauczyć wszystkiego… i polecam wam nauczyć sie przekładanki odrazu dużo pewniej sie czułem na lodowisku a prendkosci takie osiongalem ze wohoho

  15. aaa napisał(a):

    polecam polecam.. sam przez pare lat mialem opory przed lodowiskiem az sie wybralem ze znajomkami, tak mnie wciagnelo ze teraz smigam co tydzien, teraz juz przeplatanki i jazda tylem a pomyslec ze cala pierwsza godzina to przy bandzie albo z kims za reke bo inaczej gleba 🙂 polecam w gda ex-cricoland

  16. jolunia napisał(a):

    Hehe… ja dziś też pierwszy raz miałam łyżwy na nogach. Jak założyłam to nie mogłam ustać i złapać równowagi a co tu dopiero powiedzieć o jezdzie 😉 I tak powolutku wyszłam na lodowisko próbując utrzymać równowagę (idąc jeszcze po betonie-bo to nie kryte lodowisko) i… tak sobie przy bandzie jezdziłam przez godzinke. Ale już mam w planach następny wypad na lodowisko. Pozatym było nas kilka osób co pilnowały bandy ;)) więc było razniej, hehehe… Dodam ze nigdy wcześniej nie jezdziłam ani na rolkach ani na nartach. A pomyśleć ze mieliśmy ze znajomymi tylko popatrzeć jak wygląda to nowo otwarte lodowisko ;)) pozdrawiam.

  17. Miśka napisał(a):

    Pewnie bym nie pisała nic, ale ten kwałek mnie rozwalił totalnie…tym bardziej, że moje początki na łyżwach były nader spektakularne…
    Otórz za nomową znajomego, wybrałam się na lodowisko, na dzień przed tym, jak miałam zostać…świadkiem na weselu najlepszej kumpeli…
    Powiem tak…całowanie się z lodowiskiem nie należy do najprzyjemniejszych…
    Miałam na weselu boskiego siniora na pół czoła, ale kosmetyczka i fryzjerka dały rade…
    wspominam to jednak bardzo…ucząco i zamierzam się znow wybrać na lodowisko…z nadzieją, że już nie będę się przytulać do lodu…

  18. KlauŚ napisał(a):

    Mój kumpel który też miał 2 razy na nogach łyżwy umie już przekładanke xDD jak dla mnie to jazda na rolkach była trudniejsza chyba (ale już nie jest), moż edlatego, że pierw sie uczyła jeździć na łyżwach, a dopiero potem na rolkach.. || a co do zatrzymania to trzeba sie tylko nauczyć, a potem na 1 nodze itp. sie próbuje ;p ale jak jest dużo osób na lodoo to sie źle jeździ.! bo zawsze można na kogos wpaść przez przypadek (np jadąc tyłem), albo ktoś może na CB wpaść =|
    A co do pytań to: Jeżdżenie na łyżwach jest fajne, chociaż czasami początki są trudne..ale potem jest już coraz lepiej. Ja 1 raz zaczęłam jeździć jak miałam ok.5 lat, sama jakoś jechałam, nawet nieźle jak na wtedy mi szło..;p potem miałam przerwe, ale potem znowu zcazęłam jeździć, wciągnęło mnie to teraz ^^ no i w każdy weekend po 5h jeżdże, i czasami w tygodniu na 2h skocze, jak mam czas. A co do pytania na czym lepiej sie nauczyć jeździć to nie wiem wsumie.. bo w moim przypadku to nie da sie określić. BO na nartach zaczęłam jeździć jak miałam z 3-4 latka i przyszło mi to nawet szybko.
    Pzdr dla autora xDD

  19. Karuchaa. napisał(a):

    Czżby to w Zawierciu ?? ((;
    Ja za 2 razem naumiałam sięę.. bez żadnego przygotowania na rolkach :PP

  20. Kasia napisał(a):

    A ja dzisiaj idę pierwszy raz.. boję sie ale mam nadzieję że dam radę 😀 potem napisze jak mi poszło 😀 pozdrawiam :mrgreen:

  21. DeJaVu napisał(a):

    Tydzień temu miałam łyżwy pierwszy raz na nogach (lat25 :D) Taka byłam podniecona że hoho, jak juz nałożyłam łyżwy na nogi, stanęłam przed taflą i ogarnął mnie strach 😀 Myślę sobie kurde nie dam rady, stałam tak chyba z 10 minut hehe ( na rolkach , nartach również nigdy nie jeździłam). W końcu zdecydowałam się wejść na lod… i nie było źle 😉 Oczywiście pierwsze 20 minut non stop przy bandzie 😀 zachwania równowagi 😀 ale z czasem coraz lepiej. W 50 minucie już śmigałam z dala od bandy 😉 Oczywiście zachwiania równowagi się zdarzały nadal 😉 I o dziwo ani razu sie wywinęłam orła 😀 Jutro idę znowu ćwiczyć, tak mi się spodobało 😆

  22. Paolka napisał(a):

    Dzisiaj pierwszy raz jeździłam na łyżwach … I to było niesamowite bo należe do osób bardzo strachliwych więc samo to że założyłam łyżwy dało mi naprawdę dużo satysfakcji … Potem była godzina przy bandzie i na tym poprzestałam ale strasznie mi się spodobało nawet pomimo tego że po oddaleniu się od bandy wywinęłam orła raz aa potem drugi 🙂 😉 To było świetne przeżycie i już się nie mogę doczekać kolejnego razu

  23. admin napisał(a):

    Faktem jest ,że póki człowiek się nie przewróci nie pozbędzie się do końca strachu przed tym:-) Ale jak już przysłowiowego orła mamy za sobą to jakoś pewniej na lodzie się czujemy. A pierwsze zetknięcie z lodowiskiem to zazwyczaj próbowanie swoich sił przy bandzie. Gorzej tylko gdy zbyt wiele osób tam stoi i nie ma jak wyminąć;-)

  24. floop napisał(a):

    Ktoś może wie czy w lublinie jest jakaś szkółka jazdy na łyżwach. Jak tak to pisać email: flap.kom@wp.pl
    Pozdrawiam
    P.S: Jeżdżę na łyżwach juz rok ale za nic njie mogę nauczyć się jeździć tyłem.

  25. Cypis napisał(a):

    Ja dzisiaj miałem po raz pierwszy łyżwy na nogach. Wynik? Ponad 10 gleb 😉 Łyżwy wypożyczyłem i z nich nie jestem zadowolony ponieważ obcierały. Ale ogólnie było spoko xD Dużo ludzi było i bałem się że w kogoś najadę czy coś podobnego. Polecam jazdę na łyżwach szczególnie z kumplami;P Pozdro;D Jutro kolejny raz powitam lodowisko i pewnie nieuniknione orły;D

  26. XtremeIceSkater napisał(a):

    Witam, ja śmigam na łyżwach od grudnia 2008r. czyli obecnie drugi sezon 😉
    Pierwszy raz na lodo był całkiem całkiem. Wybrałem się z koleżanką i to Ona mnie nauczyła jak się jeździ, oczywiście pozdro dal Niej 🙂 podczas tej pierwszej w życiu godziny na lodzie zaliczyłem 5 gleb czy jakoś tak … w każdym razie wcześniej nigdy nie jeździłem ani na rolkach ani na nartach. Te pierwsze dopiero kupiłem sobie w 2009 roku jak się skończyło lodo (trzeba było się wybrać do Krakowa, bo w Częstochowie takich bym nie kupił…). Jeszcze propos lodo: nie chcę wyjść na takiego co się chwali ale powiem że teraz do przodu jadę bez żadnych problemów, do tyłu również. Umiem przeplatankę do przodu w obydwie strony i przeplatankę do tyłu w jedną stronę. Poza tym hamowanie też bułka z masłem 🙂 troszkę skaczę i robię różne inne triki 🙂 jakby ktoś chciał zobaczyć to jest mój filmik:
    http://www.youtube.com/watch?v=1Ykwk8VvP-0
    Polecam też stronkę Xtreme Ice Skating:
    http://www.xtremeiceskating.com/
    W każdym razie skoro ja się nauczyłem praktycznie wszystkiego (mam tutaj na myśli podstawowe umiejętności) w jeden sezon, to i Wy możecie się nauczyć 🙂 Najważniejsze żeby się odważyć, przełamać strach i wejść na lód, a jeśli nie wszystko idzie po naszej myśli – nie poddawać się i ćwiczyć dalej i dalej 🙂 Zachęcam wszystkich do jazdy na lodo bo warto, wspaniała zabawa połączona z aktywnością fizyczną, czego chcieć więcej.
    Pozdrawiam wszystkich szuraczy lodowiskowych i tych, którzy się wciąż wahają czy iść czy nie iść (idźcie ! co Wam szkodzi) 🙂

  27. AŻesz ty! napisał(a):

    Witam. 🙂 Ja miałam na nogach łyżwy 3 razy, ale już śmigam bez bandy, ale czasem zachwieję się. Przy pierwszym, drugim i trzecim razem nie zaliczyłam ŻADNEJ gleby! 😀 Ale nadal się boję gdy wchodzę na lód. A po 5 minutach śmigam. Uczę się hamować. I obroty uczę się. A i nie chodzę do żadnej szkółki. I już jutro idę na lodowisko!Super! Nie mogę się doczekać. Mam 12 lat i mieszkam w Warszawie. Nie mam własnych łyżw.

    Mówię Wam super jest na lodzie! XD
    Polecam! 😉

  28. amatorka napisał(a):

    dziś właśnie wybieram się pierwszy raz na lodowisko za namową koleżanek, ale strasznie się boję, nie tyle tego, że sobię coś połamię ale, że mogę komuś zrobić krzywdę swoją nieumiejętnością jeżdżenia.. jakie możecie dać wskazówki???

  29. XtremeIceSkater napisał(a):

    @amatorka
    Jakie wskazówki ?? hmm… musisz mieć ugięte kolana i nie możesz się odchylać do tyłu. Poza tym jeśli zaczynasz jazdę, to odpychasz się wewnętrzną krawędzią łyżwy, a poślizg staraj się prowadzić na zewnętrznej stronie. Odpychaj się na boki. Aha i jeśli nie bardzo Ci wychodzi jazda, polecam na początku śmigać na środku, bo tam jest (w miarę) bezpiecznie 😉

  30. Anka napisał(a):

    Prosiłabym o poradę, jak jechać wężykiem do przodu na dwóch nogach. Wprawdzie ktoś mi pokazywał ale za nic nie mogę pojąć,próbuję z rozpędu to robić ale jak się zatrzymam to dalej ani rusz. Dodam że dopiero się zaczynam uczyć jazdy na łyżwach i na razie potrafię do przodu czyli odpychając się na boki. Wiem że chodzi tu o przenoszenie ciężaru ciała z nogi na nogę ale i tak nie mogę ruszyć z miejsca. ❓

  31. Wielkibalet napisał(a):

    Fajna notka 🙂 Ja jak miałam pierwszy raz łyżwy na nogach to wywalałam się co pięć minut. To było jak miałam 8 lat. W końcu tata pokazał mi jak stawiać nogi i jakoś samo poszło 🙂 Do teraz lubię sobie pojeździć. To jak taniec 🙂

  32. natalaax3 napisał(a):

    heh , ja jeździłam na łyżwach jak byłam mała miałam chyba 6 lat , teraz mam 13 i w te ferie byłam już 5 razy i wszystko mi się wspomniało , teraz już umiem nawet jeździc do tyłu i przeplatnką , nauczyłam sie tego z podpatrywania jak jeźdżą inni . ;D

  33. lkjhgfdsa54 napisał(a):

    łyżwy są całkiem proste do dnia dzisiejszego na łyżwach byłem koło 30 razy ale jak idę to na 4 godzinki i tak czasem nawet po 2 razy dziennie…juz mnie wnerwia jak ktoś mówi że rolki a łyżwy to to samo bo gówno prawda na rolkach jeżdżę 4 lata w lato częstotliwość taka jak teraz na łyżwach …upadki są zajebiste nawet juz nie liczę ile razy udało mi się panienki zagadać przez taką glebę…
    cytuję

    hmm jazda na łyżwach ogromna frajda jeżdże 10godzin tygodniowo albo i więcej to cudowny sport już sie tak wyszkoliłem że potrafie prawie wszytsko(no prócz jazdy tyłem) ale to jeszcze przedemną? najlepsze są te prędkości?.

    moja odpowiedź na takie pierdole*ie
    10 godzin to TY chyba wogle w życiu jeździłeś …jak można umieć prawie wrzystko ale bez jazdy tyłem…ja to ogarnołem w pół godziny kolejne 2 szlifowałęm a wcześniej byłem na lodo może z 5 razy tylko…prędkości po farmezonach co wypisujesz to widzę że Ci zaszkodziły…

  34. Lamer napisał(a):

    Właśnie wróciłem z Gdańska, no i mogę śmiało powiedzieć ze początki są trudne, pierwszy raz miałem założone łyżwy ;] No cóż godzinka minęła, ogarnąłem po 30min jak poruszać się bez bandy no i wiadomo nie obeszło się bez zaliczenia tafli 4literami ;p No ale już mam plany wybrać się kolejny raz 😉 Pozdro.

  35. htgh napisał(a):

    czy to z Biłgoraja

  36. browarnik napisał(a):

    Nie wiem co zrobić, dziewczyna którą poznałem i bardzo mnie się podoba, lubi jeżdzić na łyżwach. A ja ani w ząb, ostatnio byliśmy na lodowisku, ale ja nie ubierałem łyżew, gdyż bałem się kompromitacji.Ale chciałbym się nauczyć, jak najszybciej , czy to możliwe?

  37. Sun napisał(a):

    @browarnik

    Trudno powiedzieć, bo to zależy od indywidualnych predyspozycji 🙂 Czasami wystarczy godzina żeby opanować podstawy, a czasem i wiele godzin na to trzeba.

    Ale moim zdaniem nie powinieneś po kryjomu się uczyć tylko poprosić nowo poznaną dziewczynę o pomoc w nauce 🙂 To nic złego ze nie umiesz jeździć na łyżwach? A taka wspólna nauka daje dużo możliwości i pozwala się lepiej poznać 🙂 Zresztą jej też będzie miło jak będzie mogła się czymś wykazać? Potem w ramach podziękowań możesz ją zaprosić na kawę/herbatę 😉 No i taka nauka jazdy to tez pretekst żeby ją trzymać za rękę?. tylko nie przesadzaj żeby jej nie urwać 😀 (ręki oczywiście)

  38. KaŚ napisał(a):

    hmm…jazda na łyzwach zaczęła mi się podobać. jeździć zaczęłam rok temu choć trudno to nazwać jazdą, bo na lodowisku byłam tylko raz. ( 13 lat) jednak w tym roku miałam zaszczyt kilka razy stanąć na lodowisku. to prawda że jak się umie jeździć na rolkach to na łyżwach będzie trochę łatwiej, choć nie zawsze tak jest. po kilku dniach opanowałam przekładankę przodem, jazda tyłem nie jest już dla mnie wyzwaniem. powoli uczę się przekładanki tyłem i przyznam że dwa razy udało mi się utrzymać jako taką równowagę 😀 ale i tak siniaków na nogach i rękach nie brakuje! 😉 dla tych którzy chcą się nauczyć przekładanki tyłem, od razu mówię ( ze swoich doświadczeń ) że jeśli bedziemy przekładać nogi w miejscu… dalej nie ruszymy, dlatego rozpędzeni w tył na zakręcie powoli przekładamy nogi… ^^

    • Kiki napisał(a):

      A jakie wybieracie łyżwy? Lepsze są takie przypominające rolki tylko końcówka jest inna (zamiast kółek płoza) czy wolicie na sznurowadłach, chodzi mi tu o białe łyżwy, białe sznurowadełka, czarna podeszwa i obcas. Które lepiej trzymają kostkę? Zapewniają komfortową i bezpieczną jazdę? 😉 Jakościowo też powinny być dobre, nie wiem czy plastikowa płoza się sprawdzi i utrzyma na długo :c Regulowane są rzecz jasna bardziej przydatniejsze, i utrzymają sie na długo, ale jeśli chodzi o dorosłych wystarczy but o jednym, niezmieniającym się rozmiarze 🙂

  39. KaŚ napisał(a):

    aha! warto wspomnieć, żeby brać przykład z ludzi którzy dobrze jeżdżą. od czasu do czasu zerknąć na ich ruchy! ;DD może nauczymy się czegoś nowego 🙂

  40. lukasz napisał(a):

    jezdzilem na rolkach ok 3 lata a teraz przesiadlem sie na lyzwy i od 4 lat jezdze w sezonie nalodowisko do swidnicy i moge smialo stwierdzic ze to jest to smao;) aha dodam ze napierdalam jak pojebany na swoich bauerkach;x:D

  41. ada13 napisał(a):

    łyżwy na nogach miałam 5 razy i za pierwszym razem miałam chyba 5 gleb ale to nic trochę bolało ale mniej niż na rolkach bo też jeżdżę i łyżwy bardo mi się podobają jutro jadę na lodo. i już nie mogę się doczekać jade z moją kumpelą która pierwsza mnie namówiła na łyżwy i pozdro dla niej :*:*:*:)

  42. Ola napisał(a):

    kazdy kto umie poruszac sie na rolkach bendzie u miał na łyzwach niebujcie sie sprubowac to maprawde swietna zabawa polecam

  43. Ala napisał(a):

    Najważniejsze na lodowisku są … zęby. Dentysta trochę kosztuje, a nieobliczalnych, głupich i bezmyślnych nie brakuje także na lodowisku.

  44. Norbert napisał(a):

    ja zaczolem dopiero jezdzic od razu kupiłem łyzwy, moja wizyta na lodzie to 3 razy po godzinie i tak sobie juz radze mysle ze jest super, jestem z siebie bardzo dumny http://www.youtube.com/watch?v=fYrBG3KuT3c

  45. Vanisz napisał(a):

    Lyzwy to fajna sprawa jutro jade 🙂 😀

  46. Kiki napisał(a):

    Od razu ma się ochotę jechać na lodowisko w sierpniu :/ Ale u nas to nie możliwe trzeba czekać do grudnia… Nigdy nie miałam styczności ani z rolkami, ani łyżwami, ale o dziwo jeździłam na nartach, i super mi wychodziło 🙂 Nie mogę stwierdzić, czy to to samo, ale jeśli łyżwy to jakby „odpychanie nóg raz w lewo, raz w prawo” to kilka podobieństw mają te dwa sporty zimowe. Narty różnią się tym, że jeździmy w płytkim śniegu, a łyżwy to styczność z dobrze zamrożonym i bezpiecznym lodem. Na nartach wjeżdżamy wyciągiem na górę, a łyżwy to poruszanie się na płaszczyźnie . Łączą się tym, że (dowiedziałam się z filmików YT) odpychamy się, następnie prostujemy 😀 Choć na pierwszy rzut oka łyżwy i narty to zupełnie inna bajka.

  47. Wiktoria napisał(a):

    Mam 9 lat i umiem jeździć na łyżwach tylko że bardzo boje się puścić poręcz co ja mam zrobić w czwartek jade na lodowisko z klasą ale pewnie nikt też nie umie jeździć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge