• 19 grudnia 2007
  • 6

Anonimowość w sieci

komentarzy 6

  1. Orchidea napisał(a):

    Ja też skasowałam sporo komentarzy w stylu masowo wysyłanych treści : Naprawdę podoba mi się twój blog i …oczywiście podanie adresu do swojego blogu a na dodatek skrytykowanie postu pod którym ktoś się wpisał. Wiele dzieci założyło blogi, ale na szczęście w trakcie szkoły nie mają na nie zbyt dużo czasu;) Szczerze mówiąc nie zauważyłam, żeby ktoś podawał swoje imię albo nazwisko na blogach…

  2. Sun napisał(a):

    No ale tu już nie o same blogi chodzi. I to zależy jaki charakter ma blog. Znani ludzie często robią blogi ze swoim imieniem i nazwiskiem. A często jest to też na forach internetowych ale o jakiejś poważniejszej tematyce. Ale faktem jest że przeważająca większość  woli pozostawać pod osłoną nick-ów.

  3. Tylko mała poprawka autora – co do avatrów – identyfikujemy avatary na podstawie podanego E-mail-a w komentarzu. A teraz co do samego wpisu. Anonimowość to w istocie główna cecha internetu. I tak naprawdę można ją zachować – maskowanie IP przecież też jest możliwe. W dobie web 2.0 jednak sami użytkownicy uciekają od anonimowości, każdy chce się pokazać – czasem w podkoloryzowanej wersji.    A to co robią dzieci w sieci… pozostawiam pole do popisu programistą – może i do WP napiszą plugin wyłapujący 'blogaskololosupcie'.

  4. Max napisał(a):

    Anonimowość w sieci to fikcja i coraz więcej danych o nas samych pojawia się w sieci czasem zupełnie bez naszej wiedzy. Tak jak napisałeś na początku, namierzenie komputera (a zarazem jego lokalizacja na mapie Polski/świata) nie jest już wielkim problemem nawet w przypadku zmiennego IP. Wystarczy wykorzystać program tracerotue lub jakiś jego klon (są również graficzne nakładki) i mamy jak na dłoni trasę jaką pakiety z jednego kompa pokonują by odstać się na nasz serwer i odwrotnie (oczywiście admin providera ma dużo większe możliwości). Co do zalewającej nas fali "dzieci neostrady" po cichu liczę, że tak jak nagle się pojawiła, tak nas opuści (chociaż im więcej czasu mija tym większe mam wątpliwości), może kiedyś ci ludzie zmądrzeją lub wydorośleją (wiem ryzykowna teza 😉 ). Wracając jeszcze do sprawy anonimowości w sieci, niedawno było głośno o trochę nierozgarniętych policjantach, którzy umieszczając grupowe zdjęcia z kolegami na stronie nasza-klasa.pl dekonspirują oficerów operacyjnych policji. Głupota totalna, aż strach myśleć kto ma nas chronić. Nawet kadet powinien czasem ruszyć głową. Polecam każdemu wpisanie swojego imienia i nazwiska do wyszukiwarki google – wiele można się z tego dowiedzieć, pomijając oczywiście osoby o takim samym imieniu i nazwisku. Ja przez neta naliczyłem 8 takich osób w całej polsce (a na 99% to nie wszystkie), ale też dowiedziałem się na ilu stronach występują moje dane – w większości bez mojej wiedzy i zgody. W każdym razie z drugiej strony ma to swoje plusy – ludzie mając świadomość pełnej anonimowości w Internecie zapewne szybko doprowadzili by do jego upadku aktami wandalizmu, itp. Jestem zdania że jakaś kontrola jest potrzebna i nawet w internecie nie można czuć się bezkarnym. Co do nicków, to wiadomo – przecież nie wszytskim chcesz ujawniać swoje dane osobowe – po co. To jest cenna informacja, dlatego trzeba posługiwać się nickiem. Ja zrobiłem rewizję ostatnio i ograniczyłem liczbę podmiotów (w tym stron internetowych szczególnie tych które do rejestracji wymagają podania pełnych danych) – jeśli nie jest mi to absolutnie koniecznie – po co. Teraz informacja to pieniądz. Ja podaję swoje dane a za tydzień, oprócz 100 reklam viagry w mailu, znajdę spam w rzeczywistej skrzynce na listy (opcja optymistyczna). Teraz moje dane ma tylko Allegro, dostawca poczty, i może jeszcze z 2 stronki. I dla tego też nie założę sobie konta na naszej-klasie ;P

  5. Max napisał(a):

    O widzę, że wyszedł mi długi koment – mam nadzieję że nikt się nie przerazi 😉

  6. Max napisał(a):

    Co do maskowania adresu IP – przedmówca ma rację tylko cześciowo. Żeby skutecznie się zamaskować powinniśmy użyć kilku serwerów proxy lub sieci TOR, co skutecznie spowalnia transfer. Dodatkowo niektóre strony np. banki internetowe mogą odrzucać takie połączenia. Dodatkowym niebezpieczeństwem jest łączenie się przez nieznane serwery proxy – przechodzące przez nie pakiety mogą być z łatwością podsłuchane…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge