Home > Mężczyźni i Kobiety, Życie > Czego oczekujemy od drugiej osoby?

Czego oczekujemy od drugiej osoby?

Sierpień 8th, 2007

Kiedyś był podobny temat, Co nas kręci?, jednak traktował on raczej o wyglądzie i wrażeniach wizualnych :) A wiadomo przecież, że mimo iż to też ważne to tak na dobrą sprawę , liczy się coś innego, tzw. "wnętrze". Jednak co liczy się dla was najbardziej? Jakie cechy są ważne, a jakie mniej? Charakter, nawyki, czyli wszystko co tak naprawdę wpływa na to , że z kimś jesteśmy lub nie. Piszcie :)

Podziel się i skorzystaj:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • PDF
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Sun Mężczyźni i Kobiety, Życie

  1. Sierpień 8th, 2007 at 22:26 | #1

    Szept.
    Wyglad??? Przeciez Serce nie sluga. Zreszta znasz nas(; sam wiesz jak razem "wygladamy" i czy to wazne? Nie, wazne ze kocha, wazne ze ja kocham i ze dajemy sobie nawzajem szczescie, a to chyba widac(;
    pozdrawiam, rowniez w imieniu Pawła(:

  2. Sun
    Sierpień 8th, 2007 at 22:30 | #2

    No ale o to w tym temacie mi chodziło :) . Że wygląd się tak naprawdę nie liczy. Miłość , wiadomo , no ale co połączyło was (zresztą swoją drogą bardzo fajnie razem wyglądacie ;-) )? Co w tej drugiej osobie cenisz (cenicie) najbardziej? :) Też pozdrawiam ;-)

  3. Renia
    Sierpień 8th, 2007 at 22:38 | #3

    bardzo ciekawy temat bo tak często ludzie zwracaj uwagę tylko na wygląd….. a wiec tak jak dla mnie liczy sie by ktoś był troszkę tajemniczy trochę zabawny trochę zwariowany i poukładany … by wiedział jak ma się zachować zależnie od okazji… by był sobą … by nie udawał kogoś …by szanował innych….był czasem wrażliwy …. w sumie trudno napisać bo każdy jest jakiś inny z charakteru i także jest interesujący pod tym względem…

  4. shatynka
    Sierpień 8th, 2007 at 23:22 | #4

    przychodzi taki moment kiedy czegos na m w zyciu brakuje…kiedy czujemy sie niepełni i zaczynamy szukac swojej drugiej połówki…kogos z kim mozemy porozmawiac..kogos kto nas wysłucha..do kogo bedziemy mogli sie przytulic kiedy bedzie nam smutno..:) ale co poza lekiem przed samotnoscia sprawia ze łaczymy sie w pary..?czego potrzebujemy…czego oczekujemy od swoich partnerow…co mozemy im dac..?

  5. Sierpień 11th, 2007 at 12:20 | #5

    Jak dla mnie to niewiele prawdy w tym, że na wygląd się nie patrzy. Ja zwracam uwagę również na to co zewnętrzne. Osoba z którą bym była, musi mnie interesować również wizualnie. A co do wnętrza, które jest równie ważne, to z tą drugą osobą muszę się po prostu umieć dogadać. Jeśli ludzie lubią ze sobą rozmawiać, mają o czym, to znaczy, że jest OK. Bo skoro mają o czym, to znaczy, że łączą ich różne zagadnienia. No i druga osoba musi być po prostu dobrym człowiekiem.

  6. Max
    Sierpień 14th, 2007 at 20:08 | #6

    Do tego zdjęcia był w oryginale podpis: „Po czym poznać bogatego…”. A co do mnie to zgadzam się z Loriel ;)

  7. Sun
    Sierpień 15th, 2007 at 11:59 | #7

    Serio? Czy ja wiem czy to tylko sprawa bogactwa…. Czasami miłość jest ślepa. Nie tyko na to jak ktoś wygląda itd. ale bardziej (co gorsze) na to jakim człowiekiem ta druga osoba jest. No i wtedy jest to już niebezpieczne….

  8. shatynka
    Sierpień 15th, 2007 at 16:37 | #8

    Na poczatku na wiele spraw przymyka sie oko..ale..ale..potem-kiedy juz mi ja euforia i zachwyt te wlasnie "sprawy" moga okazac sie czyms co staje sie powodem rozstania..

  9. Max
    Sierpień 16th, 2007 at 20:24 | #9

    Sun – ja nie twierdzę że tak jest, mówię tylko jak to zdjecie było podpisane. Chociaż tutaj bardziej zgodziłbym się z Shatynką – najpierw nie zauważa się wad drugiej osoby, ale to chemia i hormony, a później gdy wszystko wraca do „normy”, jednak niektóre rzeczy mogą przeszkadzać.

  10. Renia
    Sierpień 18th, 2007 at 21:28 | #10

    Zgadzam się z Max -em bo w końcu z czasem widzimy te nie doskonałości w charakterze… i wtedy albo to akceptujemy albo…. .W końcu nic nie jest doskonałe ważne by nie zmieniać nikogo na siłę. …

  11. Wrzesień 12th, 2007 at 13:00 | #11

    Ja kiedys na jednym forum odnosnie wymagan wobec partnerki napisalem: "A wymagania, jakie musi spelniac dziewczyna, to: – ma byc sympatyczna – inteligentna – o podobnym swiatopogladzie do mojego – no i oczywiscie musi mi sie podobac" :) I nie wiedzialem wtedy jeszcze, ze wkrotce spotkam moja Narzeczona. :P Zgadzam sie z tym, ze na poczatku ma miejsce totalne zauroczenie, idealizuje sie druga osobe, itd., itp. Z biegiem czasu odkrywa sie jednak, ze ta druga osoba pomimo, iz ma z Toba wiele cech wspolnych, to jednak jest pod wieloma wzgledami inna od Ciebie. Zaczynasz dostrzegac tez jej wady. Oczywiscie dziala to w dwie strony. No i caly widz polega na tym, zeby te roznice, ktorych nie dostrzegasz na poczatku, okazaly sie tak naprawde fajnym dopelnieniem Waszych charakterow. No a z wadami tez trzeba sobie jakos poradzic i walczyc z nimi caly czas, czasem przymykac na nie oko… :) No i ogolnie rzecz biorac, moim zdaniem w ten sposob wyglada cala recepta na sukces. :)

  12. Sierpień 24th, 2008 at 20:22 | #12

    ja nie zwracalam w ogole uwagi na wyglad… nigdy… ktos kto przechodzi obok mnie lub widze jego fotografie moze wydawac mi sie „fajny” i „przystojny” albo cos tam innego… ale jak go nie znam trudno by mi bylo powiedziec czy mi sie podoba. ja czlowieka musze najpierw poznac… tak bylo z moim chlopakiem. na poczatku tylko niewinna znajomosc. gdy go zaczelam poznawac zaprzyjaznilismy sie i czulismy sie ze soba cudownie. nie chcialam z nim byc z jednego powodu – nie chce tracic przyjaciala. klebila mi sie mysl „a jak ze soba zerwiemy? zepsujemy cos naprawde fajnego” ale… zakochalam sie i to ja pierwsza mu o tym powiedzialam i odparl ze czuje to samo. i od tamtej pory jestesmy razem juz prawie 8 miesiecy… i nie mamy siebie dosc, choc czasami wnerwiamy sie cholernie nawzajem i strasznie sie klocimy ale to raczej nas wzmacnia niz oddala… i jest nam ze soba naprawde bardzo dobrze.
    wystarczy kogos poznac i spedzac z nim duzo czasu… wtedy zrodzi sie ni stad ni zowad prawidzwa mailosc ^^.