Piraci z Karaibów po raz trzeci :)
Dzisiaj sie wybrałem razem z siostrą (serduszko nie mogło) na trzecia część Piratów z karaibów – Na krańcu świata. I co?? No cóż muszę powiedzieć ze obawiałem sie nieco czy film będzie dobry jak poprzednie a równocześnie czy zapewni coś nowego. Jak się okazało twórcy się wykazali i piraci są naprawdę świetni. John Depp to majstersztyk sam w sobie jeśli chodiz o grę aktorską. Pokazał już w poprzednich odcinkach że potrafi zagrać bardzo nieszablonowo i to się naprawdę sprawdza. Jack Sparrow jest trudny do zdefiniowana. Z jednej strony stać go na wielkie czyny, z drugiej nie liczy się z niczym i z nikim. Zapatrzony w sobie… No i w ogóle postać naprawdę nietuzinkowa:) Pozostali aktorzy się też spisali a efekty specjalne i fabuła naprawdę robią wrażenie. W sumie trochę szkoda że to ostatnia część , chociaż… Zakończenie wskazuje że można się spodziewać czegoś jeszcze w przyszłości

Jak dla mnie każda kolejna część Piratów jest gorsza, a dobrą notę mogę wystawić dwóm pierwszym częścią, gdyż ta bya nudna momentami jak flaki z olejem i nawet Johnny Deep nie byłsnął. Za to mało, ale ogryginalnie grał Keith Richards (Rolling Stones). Jak dla mnie flim da się obejrzeć – ale bez fajerwerków, a na 4 częśc na pewno do kina nie pójdę, o ile taka będzie. A jeżeli powstanie świadczyć będzie o tym, że mimo braku scenariusza i pomysłów porducenci liczą na łatwą kasę – sam tytuł przyciągnie do kina… Ale ju żnie mnie.
Zgadzam sie czesciowo z przedmowca.Filmu do jakichs fantastycznych zaliczyc nie mozna, ale milo sie oglada.Mnie sie podobal
Gdybym miał oceniać jakoś obiektywnie to na pewno film jest czasem zbyt naiwny, czasem ma nudne momenty, czy niespójną fabułę. Jednak ma też w sobie to coś co jednak przyciąga do ekranu
I myślę ze o to chodzi. Natomiast następna część…. gdyby wprowadzili coś naprawdę oryginalnego i ciekawego to czemu nie. Jednak znając realia to… będzie to co najwyżej film dla kasy
No nie jest to gniot totalny, ale seria się stacza po równi pochyłej, więc 4-kę pewnie też zobaczę, ale szkoda kasy na kino.
No filmik niczego sobie
W kinie ludzi wiele było…. jeszcze ludzie pozajmowali nie te miejsca co potrzeba ale co tam….. szkoda tylko ,ze koło mnie siedział mały chłopczyk i cały czas jak się ruszał sie , wiercił na fotelu to coś mówił do swojej mamy. Ale nie to jak siedzieć w ostatnim rzędzie…ale sie rozpisałam i tylko o atmosferze w kinie no ale o filmie co tu napisać….. po prostu warto było go zobaczyć