• 14 czerwca 2007
  • 18

Cel życia…

komentarzy 18

  1. Loriel napisał(a):

    Filozoficznie. Szczęście.

  2. Max napisał(a):

    Śmierć… tudeż Valhalla

  3. Sun napisał(a):

    Haha. Ale to nie cel tylko….kolej rzeczy 🙂 Chodziło bardziej o to Co jest Twoim celem 🙂
    A z tym szczęściem… o to chyba chodzi… Żeby być szczęśliwym w życiu.

  4. Max napisał(a):

    Cel=koniec drogi, coś co zaplanowałeś osiągnąc, więc w konsekwencji i tak dochodzimy do śmierci…

  5. xxx napisał(a):

    zyc tak zeby zalowac jak najmniej a jesli juz to tylko tego co sie zrobilo a nie tego co moglo sie zrobic… 

  6. Sun napisał(a):

    A jakie macie zdanie na temat planowania?? Wielu ludzi planuje praktycznie całe życie, co będą robić jak i gdzie żyć… Moim zdaniem nie jest to zbyt dobre bo życie się zmienia z dnia na dzień i potrafi zaskoczyć… A taki planowanie za bardzo w przyszłość może tylko potem rozczarować..

  7. Max napisał(a):

    Planuję najbliższy czas, tzn. 2-3 i tylko jak muszę. A tak życie samo się zaplanuje i samo leci… Niw wybiegam za bardzo do przodu, moim zdaniem nie ma to sensu.

  8. Kasieńka napisał(a):

    Mam komentarz do poprzedniej notki, ale jakos tak napisze pod tą, nową:P Dla Twoich lepszych statystyk Łukaszku:P (;
    Jak to czytałam, przypomniał mi się mój sąsiad. Zginął w wypadku motocyklowym. Możliwe że slyszałęs, w Poraju. Smutne. Jutro jest pogrzeb…Straszne Kiedy ktoś od nas odchodzi. Zwłaszcza jesli ktos nie moze pogodzic sie z czyjas smiercia. ja wiem, ze nie dalabym sobie rady. Wspołcvzuje najbardziej jego matce. to straszna rzecz zegnac wlasnego syna, jego siostrze bo ja znam i wiem ze zawsze byli blisko.. i jego dziewczynie, bo to wspaniala osoba. Mial 26 lat….
    Tak wiec  uwazam ze musimy za wszelka cene chronic nasze zycie i lapac sie go niczym kot pazurami o firankę.
     
    pozdrawiam*:
    Kasienka ta od Agi(;

  9. aniołek napisał(a):

    wykształcenie… dobra praca… kochająca rodzina… i miłość, jedyna, prawdziwa, wieczna… mmm… to chyba główne cele, ja staram się z reguły planować, bo wtedy nie ma niespodzianek, ale i tak często to nie wychodzi…:(

  10. aniołek napisał(a):

    tak jak powiedziałeś, szczęście jest niestety bardzo ulotne…:(

  11. Sun napisał(a):

    Hmm. No ulotne dlatego trzeba z niego korzystać jak najwięcej 🙂 Trzeba się nie podawać tylko dążyć do przodu 🙂 Ale fakt za bardzo planować nie ma sensu… Po prostu życie zbyt bardzo się zmienia… Z drugiej strony to też fajne jest jak nas życie czasem mile zaskoczy 🙂 byle mile 😉

  12. misiek napisał(a):

    hmmm… jak powiedzial, a wlasciwie zaspiewal kiedys pewien czlowiek:"…w zyciu piekne sa tylko chwile…"to chyba dal nich zyjemy, one pchaja nas naprzod, daja nam czasami po dupie, ale przeciez o to wlasnie chodzi

  13. Sun napisał(a):

    Z ust mi to wyjąłeś 😉 Bo jak inaczej docenilibyśmy naprawdę te lepsze chwile gdybyśmy nie przeżyli nigdy tych gorszych? Chyba taka kolej rzeczy i nikt z tym nie zrobi nic. A ja wierzę że zawsze jest tak , że po tych gorszych chwilach przychodzą lepsze… Mimo że człowiek czasami ma wrażenie że ma w życiu pecha, że nic się nie udaje…. W końcu musi się to zmienić i wyrównać bilans zysków i strat 😉

  14. Loriel napisał(a):

    Plany mają taką cechę wielce charakterystyczną: lubią się zmieniać.  Dlatego ja tam nie planuję na dłuższą metę.

  15. misiek napisał(a):

    Masz troche racji Loriel, ale dodalbym jeszcze ze nasze wysnute plany dosc czesto niestety nie wychodza. Przynajmniej mi sie tak zdarza. Gdy cos planuje i jest juz blisko spelnienia tych wysnutych przeze mnie planow to szlag wszystko trafia

  16. misiek napisał(a):

    Wiesz co Sun, wydaje mi sie ze im bardziej zycie nas kopie i poniewiera, to tym czesciej ciesza nas male i niezuwazalne wczesniej rzeczy, zaczynamy je z niewiadomych powodow dostrzegac

  17. Shatynka napisał(a):

    Zgadzam sie z Toba Misiek…im bardziej nas boli tym bardziej doceniamy i dostrzegamy(!) te dobre rzeczy, które nas spotkaly:) Kiedy wszystko przychodzi łatwo i bez większych problemów, człowiek może czasem zapomnieć, co jest wazne w życiu i jaka ma ono  wartosc..czasem przestaje doceniać to co dostal od losu..

  18. Sun napisał(a):

    🙂 Fajnie piszecie 😉 Chociaż to jest tak ze teoretycznie każdy o tym wie ale jak przyjdzie co do czego to o tym zapominamy właśnie czasem. Bo potrafimy pocieszać i radzić innym , natomiast nie jest już to takie łatwe odnośnie nas samych. Dlatego w takich chwilach ważne jest wsparcie przyjaciół, bliskich itd. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge