• 29 sierpnia 2006
  • 30

Ile jesteś gotów (gotowa) poświęcić aby osiągnąć rozmiar “zero” ??

komentarzy 30

  1. Misiek napisał(a):

    mam nadzieje ze jednak NIE

  2. Misiek napisał(a):

    TO ZDJECIE JEST JAK Z HORROU
    normalnie szok :/

  3. Sun napisał(a):

    To zobacz to co dodałem teraz….. Tamto wygląda przy tym w miare :/

  4. Max napisał(a):

    Hmm, a ja słyszałem coś zupełnie przeciwnego. Obecie coraz więcej jest ludzi otyłych (tak mówią najnowsze badania) szczególnie właśnie w USA gdzie powszechność wszelkiego rodzaju fast-foodów robi swoje. Dużo jemy, a bardzo mało się ruszamy, co robi swoje. Nie trzeba od razu trenować jak zawodowi sportowcy, ale trochę ruchu się przydaje… Są ludzie dbający o wygląd, anokertycy (ale to jest choroba), ale generalnie z tego co wiem, słyszę, czytam, raczej tendencja zmierza w drugą stronę…

  5. Max napisał(a):

    Zgrabna, absolutnie moim zdaniem nie znaczy chuda, tylko proporcjonalnie zbudowana, z resztą jak każdy. Pewnie nie ma się co odchudzać nie wiadomo ile, bo każdy swoje ważyć musi, no ale przesadzać w drugą stronę też nie można. Trzeba własnie umiejętnie wybrać, bo to jest na zdjęciach to jest już przegięcie… W każdym razie trochę ćwiczeń jeszcze nikomu nie zaszkodziło, ale nie popadajmy w skrajności…

  6. Angel napisał(a):

    A jednak jak widac wiele kobiet, jest wstanie duzo poswiecic aby sie takimi stac. Ja nie uwazam sie za ideal ale watpie czy ktorakolwiek trzezwo myslaca kobieta zdecydowala by sie na cos takiego. Fakt ze anoreksja jest choroba, i powstaje z kompleksow na punkcie swojego wygladu, mysle jednak ze nie mozna stwarzac nam wzorcow ” doskonalosci” podajac takie wymiary jako najbardziej porzadane.
    I pomyslec ze jeszcze na poczatku 20 wieku propagowano wrecz przeciwny model, kobiety okraglej, zdrowo wygladajacej, i usmiechnietej na twarzy

  7. Sun napisał(a):

    No i jak dla mnie powinno się to dalej propagować co dawniej. Przecież przytulając sie do takiej kobiety można sie nadziać na coś :O Powinno się czuć że przytulamy kobietę a nie … Ale faktem jest że to tez trochę nasza wina panowie :/ Czasem się zachwycamy takimi modelkami co to są właśnie chude i w ogóle no a potem takie nastolatki czy w ogóle dziewczyny próbują się odchudzać aby być właśnie takie… A przecież to głupota świata. Każdy z nas wie że piękna kobieta jest wtedy gdy jest sobą i nie potrzeba do tego tony silikonu czy wklęsłego brzucha ! Mnie osobiście mało podobają się te wszystkie modelki itd. Owszem kobieta zgrabna być powinna ale to nie znaczy ze chuda od razu!! Kobiety utożsamiają bycie zgrabną z byciem chudą… A przecież jest wręcz przeciwnie. Pocieszam się tylko faktem że w Polsce kobiety w większości są jednak mądrzejsze od amerykanek

  8. Loriel napisał(a):

    Widzieliście taki film jak “Gnijąca panna młoda”? Ta modelka ze zdjęcia powyżej nieodparcie mi takową przypomina… Ktoś powyżej napisał, że w USA istnieje tendencja bardziej do tycia niż chudnięcia… No tak. Ale sądzę, że problem rozmiaru “0″ dotyczy bardziej wąskiego środowiska: gwiazd, gwiazdeczek, modelek, itd. To o czym się czyta, to co się widzi, to chyba jakiś rodzaj danse macabre… Zastanawia mnie skąd się coś takiego bierze… Moda? Ale tak wyjątkowo głupia? Stan rzeczy należy umieć wypośrodkować: nie być za chudym ani za grubym. Być w sam raz. Jak to osiągnąć -wie chyba każdy: bo każdy ma oczy. Pytanie tylko, czy chce przez nie widzieć.

  9. Max napisał(a):

    No tak na facetów wszytskiego nie zwalaj. Faktycznie, nie ma się co oszukiwać, że raczej większe powodzenie ma szczupła dziewczyna, ale znów bez przesady. Dbanie o siebie, o sylwetkę, a głodzenie się i doprowadzanie do takiego stanu to przesada. Powiedz mi czy uważasz to coś na tym zdjęciu za ładną kobietę? Bo ja na pewno nie, wiec szczupłe dziewczyny tak, ale nie popadajmy w skrajności. Jak ktoś nie potrafi stwierdzić czy jest wystarczająco chudy, to niech się wybierze do psychologa, albo uwierzy opiniom innych…

  10. Sun napisał(a):

    Racja że problem dotyczy głowniegwiazd i modelek ale….. Nie tylko. Po prostu wiele młodych dziewczyn, nastolatek chce na siłe się upodobnić do swoich idolek. I wtedy zaczyna sie tragedia.Dodatkowo sytuacje napędzają jeszcze faceci którzy czasem uganiają się za takimi własnie chudzielcami no i to jeszcze bardziej potęguje ped do diet i chudnięcia. Fakt że w stanach jest najwiecej ludzi otyłych ale to głównie w średnim wieku. Nastolatki w większosci predzej czy później zaczynaą mysleć o diecie i uskuteczniać to doprowadzając się do anoreksji… Co do porównania to strzał w dziesiątke ;) Rzeczywiście przypomina gnijacą panne młodą

  11. Sun napisał(a):

    Nie no pewnie że nie mowie ze to całkiem nasza wina;) W większości jednak wiemy co jest oki a co nie. Ale nie od dziś wiadomo że kobiety robią coś ze sobą ze względu na facetów. No i jeśli taka trafi na normalnego faceta to oki ale, jeśli znajdzie się ktoś dla którego im bardziej szczupła tym lepiej no to wtedy taka dziewczyna zaczyna przesadzać no i…. Ale dużo zależy tu od otoczenia właśnie. Niekiedy ktoś nie jest akceptowany przez otaczających ludzi no i robi głupoty.Wsparcie rodziny też wydaje mi się nie jest bez znaczenia. Ale chyba największą szkodę robi tu telewizja. Ciągle widzi się tam reklamy ekstra diet wyszczuplających, urządzenia które mają pomóc w pozbyciu sie tego i owego a wszystko to jest podsycane poprzez rożnego rodzaju modelki i aktorki o zdawało by się nienagannej figurze. No i wszystko to robi swoje. Najważniejsze jeśli ktoś ma własny rozum i umie sam ocenić prawidłowo siebie…

  12. Max napisał(a):

    No tak, ale przecież nie popadajmy w skrajności. Nie od dziś wiadomo że w TV stosuje się odpowiednie zabiegi (światło, charakteryzacja, odpowiednie ujęcia, itp) by z nawet największego grubasa zrobić chudzielca. Fakt, może i gwiazdy show biznesu się tak katują, ale ja im tego nie bronię – chcą, prosze bardzo, może będzie iluś debili na Ziemni mniej. Średnio sprytne dziecko wie że nie można wierzyć wszystkiemu co widać w TV… A co do nastolatek, które tak koniecznie się chcą upodobnić to tych “gwiazd” z TV to mogę tylko współczuć takiego wzorca. Ave!

  13. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    OH MEIN GOTT!! jak można sie doprowadzić do takiego stanu? Przecież takiej “figury” nie zdobywa sie w jeden tydzień. I można chyba wcześniej zauważyc ze coś nie jest tak. Zarówno jesli sie chudnie drastycznie jak i w druga strone. Czasami jak widze kogoś o nienaturalnie dużych rozmiarach to sie zastanawiam, jak mógł (mogła) doprowadzić się do tekiego stanu…

  14. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    a co do tego czy panuje teraz boom na figurę w rozmiarze zero, to powiedzialabym ZDECYDOWANIE NIE :) myslę ze taki trend do nas nie dotrze, i pozostanie w wąskim kręgu tych bogatych dziewczyn bogatych rodziców w USA. Coraz częsciej się słyszy że światowi projektanci angażują do pokazów dziewczyny o pełniejszych kształtach. Dziewczyna nie może wyglądac jak terminator, czy jak wieszak na ubrania. najważniejszy jest umiar.

  15. Max napisał(a):

    dziewczyna szamana – zgadzam się w 100%. Mam takie samo zdanie. Co do anoreksji to to jest choroba, psychika szwankuje no i bez wsparcia rodziny jest pewnie ciężko, ale co do mody na “figurę 0″ jak to mówicie też jestem sceptyczny, ja słyszę wręcz przeciwne głosy, takie np. jak przytoczyłaś 😉

  16. Misiek napisał(a):

    mnie sie wydaje ze tak jak wiekszosc mod z US tak i ta predzej czy pozniej przyjdzie i do nas a czy zostanie zaakceptowana to sie okaze
    nie wierze w to ze nie znajdzie ona swoich zagorzalych wielbicielek, byleby nie bylo ich zbyt duzo

  17. Sun napisał(a):

    Ano zawsze ktoś sie znajdzie kto podazy za tą “modą”. Tym bardziej ze nasz naród ma dziwny zwyczaj przyjmowania wszystkiego co z zachodu a zwłaszcza z usa. Haloowen choćby ktore u nas na szczecie nie jest zakorzenione ale stragany z maskami itp sie juz pojawiają w listpadzie. Zresztą anoreksja nadal dotyczy duzej rzeszy nastolatek tylko nie wiadać tego na razie. Miejmy nadzieje ze nasz naród sie jednak okaże mądrzejszy

  18. Max napisał(a):

    Dokładnie. Polacy kopują wszytsko bezkrytycznie z zachodu, a z USA to szczególnie. Nie wiem czy ludzie nie potrafią myśleć samodzielnie czy co…

  19. Loriel napisał(a):

    Ja myślę, że tutaj działa zwykła zazdrość – chociaż być może taka nieświadoma. Ludzie przejmują od innych osób – np.: tych które uważane są za takie, które odniosły sukces – wzorce, chcąc aby ich życie było lepsze, aby zwracało uwagę innych. Bo jeśli zwracasz uwagę innych, skupiasz ją na sobie – jesteś osobą nieco barwniejszą od “pospolitego” szeregu. Jeśli jakaś gwiazdka Hollywood nosi się np.: krótko i kolorowo i przyciąga uwagę dziennikarzy, to dlaczego polska nastolatka nie może się tak ubrać i skupiać na sobie uwagi koleżanek, kolegów, itd.? A, że przyjmujemy wiele rzeczy bezkrytycznie… Zaślepienie? Kompleks? Chyba coś w tym jest ;) Ale ja tam się nie znam

  20. Max napisał(a):

    Może. Jednak oddaję cześć wielkiemu fizykowi 20-go wieku, który powiedział kiedyś: “Wszechświat i głupota ludzka nie mają granic. Chociaż co do tego pierwszego to nie jestem pewien.” Nie wiem, ja też się nie znam, ale jednak odrobina myślenia jeszcze nikomu nie zaszkodziła…

  21. Loriel napisał(a):

    No tak. Trzeba umieć wybierać, a nie bezkrytycznie przyjmować “nowości”.

  22. Max napisał(a):

    Widocznie jeszcze większosć ludzi musi się sporo nauczyć…

  23. detox napisał(a):

    osobiscie patrzac na fotki wole kobietki rubensowskiech krztałtow… kobieta nie powinna byc otyla ale powinno byc “za co złapac”

  24. Natka Pietruszki napisał(a):

    jakoś nigdy nie wyobrażam sobie by wyglądać jak ta kobieta na tym zdjęciu fatalnie…;( jezeli ktoś chce tak wyglądać to niech zastanowi sie czy warto poświęcić wszystko dla niczego no może nie dla niczego bo wymarzona waga dziewczyn jest teraz taka.. powiem jedno odradzam nie watro..

  25. Qualia napisał(a):

    Sorry, że to mówie…ale ja w tym widzę tylko piękno. Jestem chora na anoreksje. Robie wszystko aby tak wyglądać!

    w jednej kwestji, nie macie racji.Dziewczyny, odchudzają sie nie przez facetów tylko np.przez rodzine, która wywiera zbyt dużą presje, albo poprostu dla siebie. Ja sie zaczełam odchudzać rok temu, przez rodzine. Kiedy byłam mała to byłam troszeczke przy kości, i rodzina zaczeła sie mnie czepiać że za dużo jem i wyglądam jak słoń.
    Zaczełam sie normalnie odchudzać. zaczeło sie tak niewinnie, tylko ograniczałam posiłki, a teraz głodówka mnie uszcześliwia.

    Kiedyś Wam podam mojego bloga, i jeżeli Was to interesuje to bedziecie mogli zobaczyć moje zdjęcia, jak teraz wyglądam, a jak kiedyś. 🙂
    Pozdraaaaawiam:)))))

  26. ANA napisał(a):

    Dlaczego krytykujecie anorektyczki i wyzywacie że są głupie,
    przecierz to nie ich wina!!!!!!Nic nie wiecie o tej chorobie.NIC!!!!!!!!!!!!:(((((((((((((((((((((((((((
    Debile.

  27. Sun napisał(a):

    Ale to nie chodzi o to że my krytykujemy tą chorobę itd. Bo jasne , że to nie jest łatwo z tego wyjść jak już się zacznie odchudzać itd. Dla mnie osobiście tylko to że ktoś w ogóle zaczyna się w ten sposób odchudzać, jest bezsensowne. Bo naprawdę to nie jest ważne w życiu jak wyglądasz. Tym bardziej że w tej chorobie dziewczyny tracą na wadzę mimo, że nie mają powodu do tego, bo dobrze wyglądają.

  28. niki napisał(a):

    Hejka nigdy nie marzyłam aby wyglądać tak jak kobiety na tych zdjęciach. Jesli jakaś dziewczyna tego chce to jej sprawa. Jak to się mówi każdy ma swój rozum i wie co robi (przynajmniej tak powinno być). Sama nie mam może figury modelki, ale nie mam z tego powodu kompleksów. Gdyby tak było musiałabym siedzieć w domu i użalać się nad sobą, a ja się dobrze bawię ze znajomymi i mam niezłe powodzenie u facetów. Każdej dziewczynie zamiast odchudzania się i doprowadzania do takiego stanu radzę raczej zaakceptować swoje ciało i dobrze się w nim czuć 😉

  29. Woj napisał(a):

    Do chorych się nie zwracam. Zrozumcie, że ANA to jest śmiertelna choroba psychiczna i noe ma nic wspólnego z „głupotą i mądrością”, a tym bardziej z „sensem”. Z poważaniem Woj.

  30. tango napisał(a):

    To co robią same sobie te dziewczyny jest naprawdę okropne. Patrząc na te zdjęcia to widzę. Ale możecie mi wierzyć lub nie, ci którzy tak wyglądają wcale tego nie widzą! Ja może nie mam idealnej figury- jetem raczej przy kości. Dwa lata temu schudłam prawie 20 kg, i utrzymuję mniej więcej tą samą wagę do dziś, ale ile razy spojrzę w lustro widzę się taką jaka byłam wcześniej, a nie taką jaka jestem teraz! To jest coś okropnego postrzegać się jak w krzywym zwierciadle! Dlatego w pewnym sensie rozumiem co czują ludzie chorzy na anoreksje, bo sama mam skrzywioną wizję samej siebie i pewnie nawet jak bym schudła 20 albo 30 kg to wciąż w lustrze widziałabym siebie jako grubaskę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge