• 24 czerwca 2006
  • 11

Uroki (?) Polskich Kolei ;)

komentarzy 11

  1. Angel napisał(a):

    Pociagi, a fe , nie ma to jak samochod ;-)

  2. Sun napisał(a):

    Haha ja nie że samochód jest be i na pociąg sie przesiadać :) . 1000 razy lepiej byłoby samochodzikiem jechać bo to jednak nie ma co porównywać… Ale po prostu pociągi czasem mają swój taki dziwny urok i mimo ze do podróżowania nimi nie śpieszy mi się to…Czasem można :)

  3. Max napisał(a):

    No ja mam (nie) przyjemnośc korzystać z usług PKP i powiem to samo co jest napisane wyżej. Co z tego ze pociągi mogą jechać z 180km/h jak nie mają po czym? Brak inwestycji daje się we znaki. 100 razy wolałbym nie czuć że jadę i sunąć 200km/h i po 20 minutach być w domu, a jadąc zwykłym pociągiem to po 20 minutach jazdy jestem w Poznaniu! (Wyobraźcie sobie, że zanim pociąg wyjedzie z Poznania, startujac ze stacji Poznań Główny, musi jeszcze zatrzymać się na 4-rech stacjach w tym samym mieście? Ja się pytam po co?) Ale to tyczy się tylko zwykłych pociągów. Szczerze mówiąć to ja wolę dopłacić i jechać pośpiesznym, bo większa szansa, że się nie spóźni i nie jadę do domu ponad godzinę tylko 30-40 minut, a to już coś. Generalnie moim zdaniem, możnaby podwyższyć trochę ceny biletów, ale gdyby te pieniądze faktycznie posżły tylko na inwestycje w torowiska (przede wszystkim!) i tabor. Ale znając naszą rzeczywistość to jest niemożliwe…

    A co do wypowiedzi że samochód jest lepszy, to owszem, ale zauważ że nasze drogi były budowane i projektowane pod kątem 4 razy mniejszego ruchu niż jest teraz i jaki jest stan naszych dróg każdy widzi, więc jak wszyscy przesiądą się na samochody to będzie jeszcze gorzej…

  4. Loriel napisał(a):

    Ja ostatnio doceniłam pociągi. Jedzie się nimi po prostu wygodniej niż np.: autobusem. Zwłaszcza jeśli chodzi o prawie 300 – kilometrową trasę.

  5. Max napisał(a):

    Chyba że jeździsz pośpiesznymi, albo IC. Bo zwykłe to są do bani…

  6. Sun napisał(a):

    Ja wczoraj jechałem zwykłym i…. Nie jest tak źle;) One też potrafią żwawo jechać, jedyne co może przeszkadzać to zatrzymywanie sie na każdej stacji… Ale pociąg przyjechał do Częstochowy dokładnie o czasie co do minuty!! Byłem mocno zdziwiony:) A pośpieszne….Na dalekie trasy jak najbardziej…:) Mnie się szczególnie podoba “Oleńka” do Wrocławia jeżdżąca….Bardzo ładne i zadbane wagony ma (a przynajmniej miała jakieś 2 lata temu;) ). Jednak najgorsze jest to że nasze PKP jest pod władzą państwa….Chyba lepiej byłoby gdyby pkp miało konkurencje albo zostało sprywatyzowane….Chociaż kto wie…

  7. Loriel napisał(a):

    Ostatnio jadąc pociągiem na trasie Poznań – Katowice, z głośników znajdujących się w każdym z przedziałów, dał słyszeć się głos: “Witamy pasażerów, którzy wsiedli na stacji Wrocław Główny. Życzymy przyjemnej podróży i jednocześnie przypominamy o zakazie palenia”. I tak na każdej stacji. Co jakiś czas dorzucali też informację o tym do jakiej stacji zbliża się pociąg, jakiej jest relacji, itp. Pierwszy raz słyszałam coś takiego i panie siedzące ze mną w przedziale widocznie też, bo dziwnie się po sobie spojrzały ;P Ja ujęłam to krótko: “Reforma w PKP, nie ma co” ;P ;)

  8. Max napisał(a):

    Osobóki zwyklestoją dlatego żeby przepuścić pośpieszne, albo dlatego jak kiedyś kiedy wracałem do domu (zimą) bo ktoś ukradł kawałek szyny… Masakra, a jechałem pośpiesznym ;) :D

  9. Max napisał(a):

    Widać że trochę się starają, nie powiem, szczególnie jeśli chodzi o te droższe pociągi typu IC lub TLK, no i pośpieszne też, choć mniej, ale zatrzymywanie się na każdej stacji przez zwykłą osobówkę to trochę przesada. Ja jeszcze zwykłym, pociągiem nie dojechałem do domu o czasie, zawsze w plecy, a pośpiesznymi zdarzyło mi się nawet być wcześniej! I jednak się da…

  10. Loriel napisał(a):

    No, pośpieszne jeżdżą raczej planowo. Ja, generalnie nie narzekam. Masz rację, Max – co innego osobowe… Do liceum dojeżdżałam pociągiem. To była tragedia. Przejazd trwał 20 minut, a pociągi czasami miały takie opóźnienie, że szkoda gadać… Czasami stawały gdzieś w polach i tak sobie stały, nie wiedzieć dlaczego… Normalnie, aż szlag trafiał…

  11. kolezanka z ogame napisał(a):

    ehh:).. osobowe sa wlasnie po to aby zatrzymywaly sie na kazdej stacji, bo jakby nie patrzec nawet z tych malych miejscowosci ludzie tez chca gdzies dojechac:P…a pospieszne po to aby omijac te mniejsze.. mamy wybor, wiec nie nalezy narzekac..tyle tylko ze cena juz jest inna…kiedys co weekend jezdzilam pociagami i po mimo iz wyglad wnetrza zawsze pozostawial wiele do zyczenia, zawsze lubilam jezdzic pociagiem…to chyba wlasnie ten szum, odglosy kol, i widoki krajobrazow za oknem, sprawiaja ze czlowiek jakos sie zamysla….a to czasem bywa przyjemne..czasem zdazaly sie bardzo smieszne sytuacje i zabawni ludzie, jak np pan ktory specjalnie z bydgoszczy jezdzil do sopotu aby grac na lyzkach na molo i przyznam szczerze ze calkiem dobrze mu to wychodzilo lub facet ktory twierdzil ze na arce noego zywili sie glonami z dna morza i arka swiecila…itp…:P…lub smutne..bo ktos niestety postanowil skonczyc ze swoim zyciem, rzycajac sie pod pociag…to bardzo zle wspominam….ale na szczescie wiecej mam tych milych wspomnien..a przede wszytkim poznanych tam ludzi…w sumie najlepiej wspominam wycieczki, np do zakopanego…calla paczka w jednym wagonie…kto mi znajdzie samochod w ktorym usiadzie obok siebie 8 osob..pewnie ktos powie, ze mozna autokarem, ale to nie to samo..tam sie siedzi parami, a tu naprzeciwko. co sprzyja lepszej komunikacji…podsumowujac…jesli sie spiesze to rzecz jasna wole samochod, ale jesli chce milo spedzic czas z przyjaciolmi podczas podrozy, i mam wiecej czasu to wybieram pociag..pomimo niezbyt estetycznego wygladu ma jakies swoje uroki:P…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge