• 15 maja 2006
  • 42

Życie w abstynencji- ponure czy fajne ;-)

komentarze 42

  1. Sun napisał(a):

    No więc?? Kolejny temat :) Co polecacie…I CO WOGÓLE SĄDZICIE O ALKOCHOLU 😉

  2. Loriel napisał(a):

    Nie piję. Chyba, że odrobinę wina i to tylko okazyjnie. Alkohol jakoś mi nie leży.

  3. Angel napisał(a):

    a ja kierowałabym sie ku drinkom, jakos alkohol w czystej postaci przestał być modny 😉

  4. Sun napisał(a):

    Zgadzam sie :) A tak można poeksperymentować

  5. Angel napisał(a):

    można poeksperymentować tylko trzeba mieć głowe mocną 😉

  6. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    moim zdaniem alkohol to tylko dodatek, mozna go dodac:) a nawet należy do fajneej imprezy, zasada jest jedna: albo piją wszyscy albo nikt

  7. Angel napisał(a):

    Poreszta nie wiem jak to widza faceci ale mnie osobiście razi jak dziewczyna pije wodke sama nawet bez dodatku soku, jakoś do nas kobiet nie pasuje taki wizerunek, drinki owszem, wino również ale wodka odpada 😉

  8. Sun napisał(a):

    Hehe jaka mam głowe nie wiem :P Jeszcze granic swoich nie odkrywałem :P No chyba ze na studniowce… Ale wtedy to nie była granica jeszcze 😉

  9. Mefior napisał(a):

    Tu bym sie nie zgodzil albo ktos lubi “dodawac” imprezie kolorytu w postaci alkoholu albo nie czemu ktoras ze stron ma byc pokrzywdzona.Ja jestem za tym ze pija ci co chca i ci co wiedza ile moga wypic.

  10. Sun napisał(a):

    Zgadzam się :) Wogóle czysta to jednak … taka przesada :) Tyle ze facetom ujdzie

  11. Loriel napisał(a):

    Hmmmm… Zwykle jest tak: wszyscy piją alkohol, a ja piję sok. Jeszcze się nie zdarzyło aby ktoś mnie jakoś szczególnie namawiał na alkohol. A alkohol absolutnie nie jest podstawą dobrej zabawy. Wystarczy tylko trochę wyobraźni;)

  12. Mefior napisał(a):

    Ale alkohol + wyobraznia to dopiero zabawa oczywiscie zalezy od towarzystwa i charakteru imprezy na ktorej jestesmy 🙂

  13. Sun napisał(a):

    Fakt jest jeden. Nie trzeba pić zeby się bawić dobrze.To może być dodatek i to tez nie przesadzony… Bo wtedy moze sie okazać ze ten dodatek będzie psuł zabawe. Nie jestem abstynentem ale też nie przesadzam :) i dobrze się z tym czuje

  14. Angel napisał(a):

    ale musicie przyznac ze jakos nie ma szans zeby jakakolwiek impreza udala sie bez alkoholu, nawet bez piwa, jeszcze mi sie nie zdazylo zeby byc na imprezie bezalkoholowej.
    Jaki z tego wniosek? musi byc ten alkohol czy nie wkoncu?

  15. Loriel napisał(a):

    Nie musi. Wystarczy zboczone towarzystwo i można upić się nawet herbatą ;D

  16. Sun napisał(a):

    Nie no musieć to być musi ;) Ale w rozsadnych ilościach. Bez tego czasem trudno rozkręcić impreze…. Grunt zeby nie rozkręcić za bardzo 😉

  17. Mefior napisał(a):

    Ja uwazam ze alkohol na imprezie moze byc jak najbardziej ale do zabawy nie jest to warunek konieczny

  18. Mefior napisał(a):

    TOWARZYCHO ROZBAWIONE TRZYMAJCE SWOJ KONKRETNY KLIMAT to jest to co na imprezie jest najwazniejsze ale alkohol pozwala poznac nowych ciekawych ludzi ktorzy zazwyczaj sa spokojni i malo mowia ;P

  19. Sun napisał(a):

    W sumie racja… Ale to kwestia wyboru… Jesli nikt nie bedzie chciał to spoko… Jak ktoś chce to droga wolna :) .W końcu alkochol nie jest czymś złym. To tylko niektrzy ludzie nie umieją się nim posługiwać

  20. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    potwierdzam ALKOHOL+WYOBRAŻNIA+SUPER EKIPA= NIEZAPOMNIANA IMPREZA

  21. Max napisał(a):

    Ja nie pije, nie piłem i pić nie zamierzam. W ogóle alkoholu nie dotykam, nawet nie wącham ;) Bawić się umiem bez alkoholu wyśmienicie i nie narzekam ;) Zabawa bez alkoholujest jak najbardziej możliwa i dla mnie jedyna możliwość. Jak ktoś lubi proszę bardzo, nie lubię jak ktoś mnie zmusza, mnie wystarczy sok czy woda… Ale znajomi już wiedzą że nie piję i nic nie mówią ;) Ja mówię stanowcze nie dla alkoholu ;D

  22. Max napisał(a):

    Poza tym… alkohol jak inne używki są dla ludzi, tylko lepiej nie przesadzać… Bo wszystko w nadmiarze jest szkodliwe…

  23. Mefior napisał(a):

    Kwestia wyboru albo przekonania podziwiam silna wole ale ja tam lubie sobie piwko na imprezie wypic i czy to znaczy ze stoje po ciemnej stronie mocy

  24. Sun napisał(a):

    Ja w sumie też tak miałem ze nie piłem wogóle i nic…. Ale zmieniłem zdanie i też czasem piwko wypić lubie. Jest przekonanie że alkohol jest wogole zły. A przecież kulturalni ludzie umieją z niego z umiarem korzystać…

  25. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    picie alkoholu dzieli sie na 3 kategorie: A. dla towarzystwa, B. dla rozkrecenia atmosferyC. bo sie lubi, D. jako srodek zapomnienia, tzw pocieszacz, osobiscie jestem tylko za wersją A i B,

  26. Sun napisał(a):

    Owszem. Opcja D jest najgorsza bo prowadzi do samozagłady człowieka jak sie w pore nie opamięta (albo ktoś mu nie pomoże). Lubić… Niektorzy nie tyle lubią co piją z musu bo uzaleznieni są np. A dla towarzystwa i atmosfery zgadzam sie :) . Czasem głupio w grupie gdzie wszyscy pija piwo , nie pić nc albo Cole… Pewnie ze nie jest to mus no ale… Choc czasem nie pozwalają względy naturalne jak np. pozniejsza jazda samochodem 😉

  27. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    A wiecie czego nie lubie? nie znosze jak ktos pije, dopoty dopoki sie nie zaleje, nie zaliczy zgona. To jest okropne jak sie nie wie kiedy przestać, i jak tak sobie bywam w róznych miejscach to sie to widzi coraz częsciej:-(

  28. Sun napisał(a):

    Własnie. To jest własnie ten…. Umiar którym niektorym brakuje…. Nie rozumie myslenia – pic dotąd az sie nie upije i cieszyc sie ze taka impreza jest własnie udana :| Ale cóż

  29. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    tak na zakonczenie to sie jeszcze pochwale, ze mam swojego własnego drinka, z bardzo osobista nazwa:-) a przepis podam jak jego współtworca sie zgodzi;-)

  30. Sun napisał(a):

    To namów ;) Ale kurcze to jest niezły pomysł… Drink taki własny… Hmm trzeba pomyśleć

  31. misiek napisał(a):

    mhmmmmm
    odnosnie drinkow to polecam serdecznie ten przepis:
    50 ml malibu
    50 ml blue curacao
    70 – 100 ml mleka
    wlac wszystko do shakera z kilkoma kostakmi lodu i gotowe
    cos wspanialego :)
    A tak wlasciwie jak juz ktos tu to powiedzial wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba znac swoje granice i mozliwosci i potrafic powiedziec sobie w odpowiednim monencie NIE
    Ot i caly sekret spozywania alkoholu
    Pozdro :d

  32. Sun napisał(a):

    Taa… Tylko dla niektórych nie znaczy… tak :) Ale każdy ma swój rozum i nim sie kieruje…a jak nie no to …;)

  33. len.MJ napisał(a):

    Pamietajmy ze zyjemy w naszym pieknym kraju, w ktorym alkohol jest wrecz czescia krajobrazu. Nie tylko imprezy ze znajomymi, ale rowniez rodzinne spotkania bez niego sie nie obywaja. I jeszcze tekst: “Ej, no co ty, ze mna sie nie napijesz?” :D Ja tam jestem zwolennikiem. Ale nie przepadam za drinkami. Lubie piwo albo tradycyjnie czysta. I tyle. Nienawidze ludzi, ktorzy nie potrafia pic, lapia po alkoholu rozne dziwne akcjie (na codzien spokojni a jak wypija to kozacza). Tacy nie powinni stanowczo pic

  34. Sun napisał(a):

    Zgadza sie… Bo potem przez nich sa róznego rodzaju burdy itp… A pote? Jest na wszystkich – bo pili. A przecież jeden wypije i się upije ale nie szkodzi nikomu tylko się połozy w kącie… Jego sprawa. Chociaż widok takiego lezacego w krzakach np nie nalezy do przyjemnych…Wiec wazne jest pic w wiekszym gronie. Ktoś zawsze może odprowadzic tego… niezdolnego

  35. len.MJ napisał(a):

    No dokladnie. Tez nie lubie jak ktos sie upije do nieprzytomnosci. Ale wiadomo jak to jest. Moze sie zdarzyc ze ktos przecholuje. Jednak wychodze z takiego zalozenia, ze jak razem pijemy to jeden za drugiego jest odpowiedzialny. I ma obowiazek zadbac by dotarl bezpiecznie do domu. A nie w tramwaj i radz sobie sam

  36. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    a powiedzcie jak sie zachowujecie po alkoholu? ;-)
    bo ja np. mam taką zajawke ze dzwonie do znajomych i z nimi rozmawiam, dlatego czasem jak wychodze na impreze to nie biore telefonu;-)

  37. Sun napisał(a):

    Hehe….dostałem takie telefony od niektórych… Ja w sumie nie wiem jak sie zachowuje… Moze bardziej odważny jestem i rozmowny (choć w moim przypoadku to… i tak gadam ciagle :P ). Ważne zeby nie być agresywnym np.

  38. Max napisał(a):

    Sun – może tobie głupio pić colę, jak wszyscy piją piwo, ja w takich wypadkach i tak biorę sok/wodę. Moi znajomi się już do tego przyzwyczaili i nie dziwią się ;) A co do picia to właśnie jak ktoś wyzej napisał, alkohol tak jak inne używki są dla ludzi, trzeba z nich mądrze korzystać. Co kto lubi, jak ktoś lubi pić to dlaczego nie. jak nie lubi, też nieźle

  39. Angel napisał(a):

    wazne zeby mieć własne zdanie, jesli sie nie chce pic nie wolno sie zmuszać , bo znajomi beda patrzec krzywo.
    I to popieram – własne zdanie .

  40. Max napisał(a):

    Dokładnie ;) O to chodzi ;) Jak ktoś lubi to nie zabraniam, mnie namawiali na piwo/wódkę wiele razy, ale ja się nie ugnę ;) A teraz sami wymiękli i dali sobie spokój ;D

  41. Sun napisał(a):

    Oj ja nie twierdze ze pijebo inni tak chca. Są dni kiedy na piwo ochoty nie mam i nawet gdy mnie namawiaja biore cole przykładowo. Ale wszytko jest dla ludzi i lubie czasami z kumplami wypic :) Ja w zyciu sam mam zasady ktorych sie trzymam i tak np. do palenia papierosów nikt nigdy mnie nie namówił i nie namówił. Trzeba czuć ze sie kontroluje własne zycie a nie ze inni to robia za nas. Własne zdanie sie ma i nie powinno sie go zmieniac pod namową innych

  42. aniołek napisał(a):

    dobrze można bawić się również bez alkoholu, zależy od towarzystwa w którym się znajdujemy…
    ale po alkoholu wielu ludzi się otwiera;P stają się odważniejsi i chociaż na chwilę mogę zapomnieć o problemach, o tym co złe i co boli, o szarej rzeczywistości…
    ale umiar to podstawa;) jeśli pamiętamy co robiliśmy, to ne jest źle;P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge