• 9 maja 2006
  • 28

Tajemnicza blondynka ;)

komentarzy 28

  1. Loriel napisał(a):

    Mnie przypomina Britney ;)

  2. Sun napisał(a):

    Hmm.. może troche… Chociaż ona kiedys była całkiem ładna… Co innego ze w głowie róznie …. Aczkolwiek…;)

  3. Sun napisał(a):

    Matko :P Niech się facet wypowie !! 😉

  4. Max napisał(a):

    Taka sobie… średnia… jak dla mnie 😉

  5. MYNIO napisał(a):

    ja tez widze BRit :P

  6. Lukas napisał(a):

    Mi przypomina Paris Hilton … a co do mojego zdania na jej temat to podzielam wypowiedz Max’a ;-)

  7. Sun napisał(a):

    Jako całosć to zgadzam się ze jest średnia:) Mnie podobają sie tylko pewne…. niuanse

  8. Orka napisał(a):

    Jak można się podniecać taką blondi:|:|:| szerzmy kulturę ludzie !!!!!!! a nie lansujmy tandetę, na dodatek plastikową :|

  9. Girionsson napisał(a):

    No ba, niech zyje naturalnosc!

  10. Girionsson napisał(a):

    P.S. :* Kotq 🙂

  11. Sun napisał(a):

    Hihi wiedziałem że ten obrazek wywoła burze w komentarzach :) . Ale tu się nikt nie podnieca ;) Zgadzam się że piekno leży gdzie indziej…

  12. Loriel napisał(a):

    Ha! A więc prowokacja ;) ;P Tak, piękno leży gdzie indziej, ale kobieta powinna mieć ładną buzię i zgrabny tyłek. Ot co, cała prawda ;P

  13. Sun napisał(a):

    Haha…. A mnie się wydaje że tego nie mozna zdefiniować jednoznacznie…To jest po prostu coś :) I to coś sprawia że ktoś nam się podoba bardzie lub mniej…

  14. Girionsson napisał(a):

    Czym jest piekno? Zewnetrzne – musi zadzialac odpowiednio palec Stworcy, dodatkowo naturalnosc (zero chamskiej tapety na twarzy, ew. lekki makijaz podkreslajacy urode, bo poprawic w tej materii nie da sie wiele tonami tynku; takze przefarbowywanie sie brunetek na blad uwazam za totalna glupote), gustowny ubior (jak wchodze na WZ to czesto mi slabo, szczegolnego uczulenia dostaje od rozu), o schludnosci i innych oczywistych rzeczach nie wspomne. Co oczywiscie wspolgrac musi z pieknem wewnetrznym, ale to juz inna bajka.  😉:)

  15. Sun napisał(a):

    Zgadzam się ze makijaż to w wielu przypadkach przesada. Niektóre panie nie umieją z niego korzystać…Ale z drugiej strony, ten dyskretny i umiarkowany działa dużo:). Do tego uroda “wrodzona” no i jest good :) Co do farbowania to myślę iż to sprawa tego jak kto się czuje… Choć tlenionych blondynek jest za dużo…. NO i ubranie :) Zgadzam sie ze od niego dużo zależy a na pewno pierwsze wrazenie… A co do jego koloru… Hmm myśle że to indywidualna sprawa. Jednym pasuje taki inny drugim…. Mnie osobiście róż się podoba pod warunkiem ze jest przemyślany i pasuje :) No to pisać chłopaki 😀

  16. Loriel napisał(a):

    Chłopaki? Pfff, dyskryminacja 😛 😉

  17. Sun napisał(a):

    Chodziło mi o to zeby pisali głównie chłopaki :) Ale dziewczyny też zapraszamy do komentarzy :)

  18. misiek napisał(a):

    Ludzie, na jakim wy swiecie zyjecie!!!!!
    Wszelako wiadomo ze nie naturalnos sie sprzedaje, lecz “piekno”, w takiej czy innej formie. Bron Boze nie jestem fanem takiego ustosunkowania sie do tego tematu, ale taka jest prawda i sie tego nie da zmienic!

  19. misiek napisał(a):

    A tak na marginesie to “daje rade” ta blondyneczka 😉

  20. Sun napisał(a):

    Owszem ale czy naturalność nie może być piękna ;) ?? Ja osobiście doceniam piękno naturalne a nie to “stworzone” na potrzeby mediów itp. Bo prawdajest taka że każda z tych super wyglądających w tv itp., po zdjeciu tej tony makijażu nie wygląda już tak fajnie. Bo prawda jest taka że kosmetyki itd. potrafią zdziałać bardzo duzo. Tylko naturalne piekno jest .. prawdziwe :)

  21. misiek napisał(a):

    Panie Fachowiec Od Piekna, powinienes wiedziec ze piekno jest pojeciem wzglednym i nie da sie go ot tak zdefiniowac. tak naprawde kazdy czlowiek jest piekny na swoj wlasny i niepowtarzalny sposob. Zgadzam sie ze makeup potrafi czynic cuda, ale po to zostal wymyslony przeciez. Nikt Ci przeciez nie broni, abys i Ty go stosowal :)
    Mowiac “piekno” myslimy o fizycznosci czlowieka, ale prawdziwe, na ktory zalezy nam najbardziej plynie z wnetrza czlowika i nie jest wazne czy, np. kobieta ma na sobie centymetrowa warstwe tynku czy tez nie. Bo jesli ona czuje sie z tym dobrze to czemu nie…

  22. Sun napisał(a):

    Zgadzam się ze piękno można rożnie definiować. Ktoś może mieć piekne wnętrze itp. Ale tu chodziło mi tylko o piekno typowo zewnętrzne! I ni etwierdze ze jestem fachowcem…. To po prostu moje zdanie i tyle. Nigdy nie podobały mi się kobiety które pzesadzają w makijażu i tyle. Bo to nie jest naturalne 😉

  23. Angel napisał(a):

    hahaha a czy to zdjecie nie przypomina poprostu kobiety?
    Makijaz, sposob jak kto wyglada jest zaledwie dodatkiem liczy sie to co w srodku ;-)
    Pozdrawiam

  24. Sun napisał(a):

    Właśnie :) . Pseudo piekno fizyczne to piekno przejściowe… Z czasem zanika. Prawdziwe piękno, to które człowiek nosi w sobie nie znika nigdy… I właśnie takie piękno jest najcenniejsze 🙂

  25. FallenAngel napisał(a):

    Wiec jesli chodzi o moje prywatne, lecz nie ukrywam, ze zapewne nadwyraz sluszne zdanie to chcialbym sie przychylic do zdania Orki, co do krytycznego stosunku do wspomnianych przez szanowna kolezanke plastikowych blondynek, ktorych to ubior obfituje w multum niegustownych oczo… rzucajacycyh sie w oczy rozoffychh aplikacji, tworzacych z tlenianą blond fryzura i przesadzonym makijazem caloksztalt kobiety nie posiadajacej za grosz gustu i dobrego smaku. Warto tu nadmienic, ze taki wlasnie sposob bycia i przejawiajacy sie w nim brak gustu … czy ogolnie nijakosc przeklada sie takze na inne dziedziny zycia, wyzej wspomniane panny sa najczesniej fankami ogolnie pojetej tandety … takze w kulturze i sztuce, ze o aspiracjach tworczych nie wybiegajaych poza makijaz nie wspomne. Jesli zas chodzi o moje zdanie i kobiety jakie mi sie podobaja to nie uwazam aby kolor wlosow mial tu kluczowa role, choc nie ukrywam, ze moim idealem jest czarno- i dlugowlosa pieknosc o niezbyt ciemnej karnacji ( lasek po solarce tez nie lubie :P ), interesujaca sie wyzej wspomniana kultura i sztuka, ale ta ambitniejsza ( nie, nie Crazy Frog :P ), bycmoze majaca wlasne tworcze aspiracje … ale w sumie mielismy pisac o wygladzie, wiec nad przed chwila wspomnianymi nie bede sie dluzej rozwodzil. Pozdrawiam wszystkich czytelnikow i fanow tej strony/bloga/forum, tym samym zachecajac do dalszego wyrazania wlasnych opinii zarowno w tym jak i innych tematach.

  26. Gosia25 napisał(a):

    A co myślicie o operacjach plastycznych? Moim zdaniem, jeżeli ktoś ma bardzo widoczną wadę ktora przeszkadza jej w relacjach z ludzmi np bardzo duży nos, blizny po opażeniach, to taka operacja nawet jest wskazana. Jednak ludzie często przesadzają a szczególnie ci ktorzy nie wiedzą co maja robić z pieniędzmi, czasami szpecąc siebie bezmyślie np Michael Jakson ktoremu nos wręcz odpadł, albo Angelina Loeli ktora zmniejszyła sobie nos tak jakby tamtemu czegoś brakowało i teraz wygląda sztucznie. A co do tych blondynek, to przez nie te naturalne nie są zauważane, bo naprawde blon wlosy ma tylko 1,8 % ludzi na świecie a widać co innego 🙂 pozdrawienia dla wszystkich

  27. Sun napisał(a):

    Dość stary temat ale miło Gosiu że odgrzebałaś 🙂 Pisz częściej 😉 

    Co do Twojej wypowiedzi to owszem mało jest naturalnych blondynek. A dowcipy itp o blondynkach dotyczą bardziej tych pseudo blondynek z fabownaymi włosami (nie wszystkich oczywiscie).

    Operacje plastyczne to rzeczywiście śliski temat. Z jednej strony nie powinno się nic w sobie zmieniać, powinniśmy akceptować siebie, z drugiej jednak ludzie szczególnie po rozległych oparzeniach itp , dzięki takim operacjom mogą czuć się lepiej. Ale Ci co mają kupę kasy i robią to praktycznie non stop… sorry to po prostu idiotyczne 🙂 Ich wybór ale i tak potem natura wystawia rachunek(np.Michael Jakson) 

  28. giiiii napisał(a):

    to jest britnej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge