• 16 maja 2006
  • 29

Coś się kończy…coś się zaczyna…

komentarzy 29

  1. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    Temat- mnie ostatnio szczególnie bliski, a jednak trudno cokolwiek napisać:-) najwazniejsze chyba zeby życie zmieniało sie na lepsze, nawet jesli na początku trudno nam jest w to uwierzyć.

  2. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    U niektorych ludzi występuje taki paniczny lęk przed zmianami, nawet jesli jest im zle w obecnej sytuacji, myślą głupimi stereotypami i nie chcą nic zmieniać. a tutaj SHOW MUST GO ON, lepiej grzeszyć i żałować niz załowac ze się nie zgrzeszyło;-)

  3. Loriel napisał(a):

    Wiesz, ostatnio dużo myślałam na czym polega nasze życie. I po już różnych wzniosłych i tych mniej wzniosłych koncepcjach doszłam do wniosku, że nasze życie polega na ciągłym brnięciu do przodu. Na niczym więcej. Coś się kończy, coś się zaczyna – ot, życie i jego normalna ciągłość.

  4. misiek napisał(a):

    Dizewczna Szamana ma racje. Trzeba czerpac z zycia pelnymi garsciami. W konc mamy tylko jedno. I wybor jest prost: majac 65 lat siadsziemy i spojrzymy wstecz albo bedziemy mieli co wspominac, te dobre i zle chwile, albo dojdziemy do wniosku ze nic tak wlasciwie nie osoagnelismy, nic nie zrobilismy szalonego czy zwariowanego
    Wg mnie nasze zycie sklada sie tak wlasciwie z krotkich chwil ktore zostana man w pamieci na przyszlosc, i te wlasnie chwle trzeba kolekcjonowac

  5. Sun napisał(a):

    W sumie zgadzam się… Ja własnie żałuje kilku decyzji w życiu i tego ze przez jakiś czas żyłem w odosobnieniu… Bo w sumie tak trzeba powiedziec… Nie umiałem znaleźć kontaktu z innymi. Ale ta ciągłość , brnięcie do przodu… Każdy dzień powinien byc inny a tu… Czas ucieka i praktycznie nie bedzie sę pamietać tego co robilismy kiedys… Waznych jest tylko tych kilka chwil ktore na tyle mocno zapadają w pamięci że…. się pamięta zawsze….

  6. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    “Bóg rozliczy mnie na koniec(…) a ja mu powiem: przez pewien czas mojego życia, zapatrzyłem się na wiatr, zapomniałem posiać, nie cieszyłem sie owocem mych dni, ani nawet ofiarowanego mi wina. Ale pewnego dnia stwierdziłem ze jestem gotów i zabrałem sie do pracy…”

    P. Coelho “weronika postanawia umrzeć”

  7. Sun napisał(a):

    Ooo. Tego nie słyszałem. Dobre. To chyba fakt że człowiek do pewnych spraw musi być gotowy… A czasami po prostu cłżowiek ma zły dzień…Jak ja dzisiaj ….Bu…Nie lubie takich dni…nic się wtedy nie chce i cżłowieka ogarnia dziwne przygnebienie…Ale co zrobic? Chyba przeczekac

  8. Sun napisał(a):

    Oj tak spotkanie odpowiedniej osoby w życiu portrafi zakrecić życiem… I to chyba jest jeden z piękniejszych aspektów miłości :) A życie toczy się dalej i raz pod górke a raz z górki… Wazne zeby po upadku się podnieśc i isć dalej przez to życie…. Ale chyba najcenniejsze jest mieć przyjaciół i ludzi na których mozna w takich chwilach słabości liczyć 😉

  9. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    fortuna kołem sie toczy, (lubie to powiedzenie bo w tlumaczeniu na angielski brzmi: every dog has his day ;) ) dzisiaj jesteś szczęsliwy, a jutro wszystko ci sie wali na głowe

  10. Angel napisał(a):

    Coś się kończy…coś się zaczyna…- mnie kojazy sie to z fazami zycia, ktore kończą się i zaczynają nowe. Bo według mnie u każdego w życiu można wymienić wiele etapów, każdy z nas co pewnien czas mówi a teraz zaczne nowy etap, zmienie się, albo coś zmienie, myśle ze o to tu właśnie chodzi

  11. misiek napisał(a):

    🙂 Zycie trzeba przyjmowac takim jakie jest. Znam ludzi ktorzy z tym walcza, z tym co przynosi im los, ale moim zdaniem jest to bezcelowe.
    Od pewnego czasu mojemu zyciu twarzyszy haslo “Life is pain, just used to it”
    I tak chyba jest naprawde, bo przeciez w naszym zyciu jest niestety wiecej tych zlych chwil, czasem tylko nastepuja przeblyski. Jest jak jest i trzeba sie z tym pogodzic, bo tak wlasciwie czy jedna osoba moze zmienic tak wiele, aby zawsze bylo dobrze.

  12. $ napisał(a):

    Milo popatrzec jak czlowiek sie zmienia gdy sie zakochuje, jest to naprawde piekne :) !! Kazdy miewa ciezkie chwile, czasami wszystko sie potrafi zawalic, innym razem wszystko uklada sie tak jak chcemy, zycie oferuje nam rozne przygody, dlatego jest tak ciekawe :) !!!

  13. $ napisał(a):

    Kazdy czasami potrzebuje chwili ciszy, odosobnienia, po prostu aby odpoczac !!!

  14. Sun napisał(a):

    Myslę ze jedna osoba moze wiele zmienić. Dosć powiedzieć ze czasem przez jedną osobe człowiekowi swiat sie potrafi całkowicie zawalic. Pewnie ze jest to moze przez jakis czas ale oddziałowuje silnie. Tak smao jedna osoba moze sprawic ze swiat zyskuje tysiac nowych barw….Aczkolwiek każdy ejst kowalem swego losu… A co myślicie o przeznaczeniu?? Istnieje czy to tylko bajka wymyślona dla chcących wierzyć w siły wyższe?

  15. Max napisał(a):

    Life is brutal. Niestety, życie to albo nauka, albo praca, a jak jest się na emeryturze to już wszystko boli i nic się nie chce, przynajmniej tak sądzę i mam takie odczucie jak obserwuję otaczający mnie świat… No cóż, idzimy do przodu, a później deski i do ziemi z robakami… No coż… taki nasz los…
    “Żyć szybko – umierać młodo”, może czas zmienić samochód na motor

  16. Angel napisał(a):

    oj strasznie negatywne podejscie do zycia Max, przeciez jestesmy młodzi jeszcze trzeba kozystać z życia, właśnie zeby na starość z uśmiechem wspominać młodość 😉

  17. Max napisał(a):

    Heh, korzytsać z życia powiadasz… może w wakacje się uda ;) :D O ile nie będe się uczyłna kampanię wrześniową :/ Generalanie ostatnimi czasy mam takie podejscie do życia i nie zanosi się by było lepiej… I tak mnie się wydaje że nie tylko ja tak mam…

  18. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    Max wszystko sie kiedys konczy, oprócz mody na sukces. Ja też mam ostatnio taki czas ze tylko sobie zyły podciąc, ale cały czas sobie mowie ze to sie zaraz skonczy, jeszcze pare dni…

  19. Dziewczyna Szamana napisał(a):

    Grzechem jest takie pesymistyczne podejscie do zycia, pare dni przed wakacjami;-)

  20. Sun napisał(a):

    Oj życe łatwe nie jest. Grunt to stawac na nogi i umieć z niego czerpać jak najwiecej. Sama nuka i praca człowiek nie pozyje. trzeba godzic jedno z drugim:) Zrestzą…Cos my sie wydaje ze nasze pokolenie i za 50 lat bedzie młode duchem. Ciało ciałem ale dusza pozostaje ta sama;)

  21. Loriel napisał(a):

    Hmmm… Podejście do życia zależy od aktualnego stanu człowieka. Słowa “musisz stanąć na nogi” są tak naprawdę niesamowicie puste (nie mylić z: głupie i nieżyczliwe), bo takie słowa to tylko… zbiór dźwięków brzmiących bardziej ciepło bądź bardziej chłodno. Taki nakaz podany od razu na dłoni jest nicnieznaczący z prostego powodu: jest klarowny aż do bólu. Rzeczy oczywiste, słyszane setki razy są powierzchowne. Widziałam kiedyś przypadek, gdy dziewczyna pocieszała osobę załamaną po śmierci kogoś z rodziny. Z punktu obserwatora, scena ta wyglądała wielce teatralnie. Nie przekazywała niczego poza potokiem słów. W takich stanach nawet włąśnie słowa: ich natłok potrafią być drażniące. Z drugiej strony istnieje jednak coś takiego jak leczenie słowem. Zaskakujące jest to, że człowiek pocieszany może zostać zaktywizowany, ale w prosty sposób: poprzez zadawanie mu pytań. Oczywiście nie wymagających zewnętrzej odpowiedzi. W taki sposób osoba ta jest pobudzana do psychicznego działania. Sądzę, że w takim ujęciu tkwi właśnie potęga słowa. Zaznaczyć jeszcze muszę, że słowa: jednak nie pisanego. Mówionego, wymagającego kontaktu. Bo bezpośredni kontakt jest tutaj najważniejszy. Jest jeszcze cały szereg spraw pokrewnych dotczących słów i zmiejszania bądź zwiększania ich mocy, ale w związku z tym, iż i tak piszę już strasznie nie na temat (ale tak mi przyszło do głowy, że po prostu musiałam ;D ), to kończę mój wywód i stwierdzam, już odnośnie notki ;) , że trzeba żyć tak aby na starość nie żałować, że się czegoś nie zrobiło. Mimo, że dalej jest już tylko chłodna mogiła, trzeba robić wszystko aby uchronić się przed nią za życia…

  22. Angel napisał(a):

    Ludzie kochani rozchmurzcie sie troche czemu mam wrażenie że przesłanie “coś sie kończy coś się zaczyna” wszyscy definiujemy tak jakoś pesymistycznie, a przecież można na to spojżeć z całkiem z innej bardziej pozytywnej i budującej strony 😉

  23. Sun napisał(a):

    Pewnie ze tak! Te słowa wcale nie mają złego przesłania….To tak na marginesie cytat z wiedźmina Sapkowskiego:) Ale te słowa oznaczają przeciez też na dzieje! Po czyms złym nastaną dobre czasy. Wszystko się konczy ale rownoczesnie daje poczatek czemus innemu:) Troche wiosennego optymizmu;)

  24. Max napisał(a):

    Z tą modą na sukces to dobre ;D ;) A tak swoją drogą właśnie teraz wakcje, sesja i takie klimaty, może w wakajce bedzie lepiej. Może… chociaż się nie zapowiada…

  25. Sun napisał(a):

    Oj nie warto ciagle czekać na coś… Każdy dizen moze być lepszy od poprzedniego… Wiadomo ze studentom ( a w sumietu chyba wszyscy jak widze studenci ) już w głowie sesja , zaliczenia itd… ale bedzie dobrze…Trzeba myslec optymistycznie:) Na dworze ciepełko i świat budzący sie do zycia wiec nie ma sensu pogrążać się w smutek;) W sumiesam zapodałem taki temat i moje słowa optymistycznie bynajmniej nie brzmiały ale… No miałem po prostu zły dzien :) Ale po tym złym przychodiz dobry wiec…:)

  26. Max napisał(a):

    To zlaezy u kogo, u mnie jest ostatnio zły albo jeszcze gorszy… Zapas dobrych sie wyczerpał do końca roku… (akademickiego mam nadzieję)

  27. kolezanka z ogame napisał(a):

    ach…cos sie konczy cos zaczyna, od nas zalezy gdzie ta granica ma miejsce, i czy ja w ogole zauwazymy, gdy usilnie cezkamy na nadejscie lepszego dnia, to prawie mur beton ze dlugo on nie nadejdzie, bo spodziewamy sie jakiejs wielkiej niespodzianki,zmiany ktora sprawilalby ze stwierdzilibysmy ze ten dzien to dzien szcezsliwy, nie zauwazajac tak naprawde malych pozytywnych zmian. a to bez sensu, przeciez aby uznac ze jest sie szcezsliwym, czy zadowolonym z nasezgo zycia, wystarczy zastanowic sie co my juz mamy, a inni by chcieli miec, ale nie w sensie materialnym, ze mamy samochod, czy jakis ekstra komputerek itp, tylko to ze np mamy pelna rodzine, ze jest ktos z kim mozemy porozmawiac, ze jestesmy zdrowi.bo wiele innych osob duzo by dalo za ta nasza “szara codziennosc” ktora uwazamy za nic specjalnego i nie zauwazalnego jako szczescie…moze to troche odbiega od tematu, ale tak mi przyszlo na mysl, bo do takich wnioskow doszlam, lezac kiedys w szpitalu..dopeiro tam widac co tak naprawde jest wazne.a nie ze wielkim problemem jest dla niektorych lasek to ze np nie maja pieniedzy na nowe tipsy czy 20sta torebke pod kolor butow, i wrecz palcza,jakby swiat sie walil…wiekszosc ludzi szcezscie przypisuje pieniazkom, fakt sa pomocne w realizowaniu marzen, a co za tym idzie sprawianiu sobie przyjemnosci, ale co komu dadza pieniadze keidy choruje np na nieuleczalna chorobe…wiec czas zaczac czerpac radoc z zycia, z rzeczy niematerialnych tych ktore juz mamy, a te ktore przyjda przyjmowac z jeszecz wieksza radoscia..i nawte jak jest zle, i smutno, to wtedy sobie przypominac co juz mamy..i stad czerpac sile na dalsze dni.
    P.S. a i jeszcez cos.teraz troche z rzeczy bardziej materialnych.czy ktos kiedys np pomyslal ze jest szcezsciarzem ze np ma gdzie mieszkac??ze dzieki rodzicom, czy tez swojej kreatywnosci, w jakis sposob egzystuje tu, ma w co sie ubrac i co jesc..ma te podstawy ktore powoduja ze zyje godnie..lub to ze teraz siedzi sobie w cieplym domku, przed komputerem , w necie..zapewne malo osob.. a to tez w pewien sposob szcezsie ze akurat w tej rodzinie sie urodzilismy, ktora nam zapewnila normalne zycie. bo ilu jest ludzi na swiecie ktoryz nie majja schronienia, gloduja….teraz pewnie pomysli ktos ze wpadam w skrajnosci, ze raz pisze ze nie maja sie liczyc rzeczy materialne, a potem pisze o mieszkaniu i rzeczach, przedmiotach, ale chodiz mi o to ze nie nalezy z klapkami na oczach dazyc do tego aby coraz wiecej posiadac. zeby to nie stalo sie naszym celem zyciowym, ze miec wiecej, znacyz byc lepszym.miec tyle aby zyc godnie, ale nie rozpaczac ze to co ammay nie jest np najnowszej wersji, lub z nowej kolekcji. bo sa rzeczy wazneijsze.ale przeciez nikt raczej sie nie zastanawia ze to co posiada, dla innych moze byc marzeniem, nigdy nieosiagalnym. ludzie ciagle daza do etgo aby posiadac wiecej, i wiecej, coraz nowszych rzeczy, ktore w sposob sztuczny maja sprawic im chwilowa, sztuczna radosc z zycia..a to jest zguba, bo majac wiecej, po jakims czasie, nie widza sensu, bo maja to co chca i znowu nic ich nie cieszy…i tak zamyka sie bledne kolo..brak spojrzenia na to co juz posiadamy, w szczegolnosci niematerialnego, bo tego nie da sie kupic…i wteyd czy cos sie u nas konczy czy zacyzna to podchodizmy do tego z wiekszym optymizmem, bo wiemy ze nawte jak sie cos nie uda teraz to pozniej w jakis sposob cos innego sie uda…i nie uzalamy sie nad soba, bo jestesmy silniejsi,bo wiemy ze mamy pewne podstawy ktore czynia nas szcezsliwymi….a reszta moze byc tylko dopelnieniem.grunt to pozytywne myslenie i znalezienie w swoim zyciu tego co juz jest samo w sobie szcezsciem….a przetrwamy wszystko :) ..
    P.S nom teraz wywod walnelam ze az sama jestem w szoku, tysiace mysli mi sie przewinely przez glowe, choc tylko czesc sie tutaj znalazla.

  28. Sun napisał(a):

    Ale fajny wywód !;) Prosimy o więcej 😉

  29. Shatynka napisał(a):

    Owszem, zawsze mozemy spojrzec na swoje zycie i porownac je z zyciem innych…i cieszyc sie z tego ze mamy gdzie mieszkać, co jesc… ale co zrobic kiedy przychodzi taki moment ze zycie staje sie rutyna…nic nas nie cieszy…wszystko co robimy jest takie samo jak poprzedniego dnia…nic sie nie zmienia…zycie traci sens…brakuje mu celu…inspiracji…barw…nikt nie moze ci pomoc…nikt nie jest w stanie cie zrozumiec…mozesz albo dzialac tak jak do tej pory zeby nikt nie mowil ze uciekasz…albo wlasnie uciec- zamknac sie przed swiatem ludzmi – zniknąc… Jedna jedyna osoba- a wlasciwie jej odejscie- moze cie doprowadzic do takiego stanu…  Jedna jedyna osoba- a wlasciwie jej pojawienie sie w twoim zyciu, sprawia ze kazdy kolejny dzien chociaz taki sam -jest inny-jest pelen nadziei, bardziej wartosciowy i co najwazniejsze nie jest pusty i bez znaczenia….      

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge